Widzisz wiadomości znalezione dla zapytania: okna drewniane wroclaw okna drewniane wroclaw

Najlepsi zdaniem grupy producenci okien drewnianych?


Zdecydowalem sie na okna drewniane ale nie znam zbyt wielu firm
produkcujacych je. Czy moglibyscie jakies polecic ?

Ryszard


Ja polecam okna drewniane ze Stolbudu Wroclaw. Dlaczego - bo sam takie
kupilem.

Co wplynelo na moja decyzje - jakosc porownywana z oknami innych
producentow, czesto nawet lepsza; szyba k=1,1; ceny okien stolbudowskich
(W-w) na lokalnym rynku dosc korzystne, jedne z tanszych (choc roznica
nie powala na kolana, okna sa w bardzo podobnej cenie); gwarancja na 3
lata; dobre warunki gwarancji - po stwierdzeniu usterki wymiana calego
okna na koszt firmy; gwarancja udzielana takze w przypadku wlasnego
montazu okna; sklep Stolbudu mialem najblizej placu budowy; zdecydowalem
sie na kolor bialy, a ten kolor Stolbud W-w sprzedawal najtaniej; opinie
i zdanie o oknach osob trzecich, w tym stolarzy; zapoznanie sie z
technologia produkcji okien.

To tyle. Teraz poczekaj na opinie innych :-))

Wojtek Dach
http://www.geo.ar.wroc.pl/dach/

 » 

Najlepsi zdaniem grupy producenci okien drewnianych?


| Ja polecam okna drewniane ze Stolbudu Wroclaw. Dlaczego - bo sam takie
| kupilem.

Mozesz podac namiary?
TS


http://www.stolbud.wroc.pl/

Sklepy firmowe:
W-w, ul. Zakrzowska 19, tel. 071 / 325 33 20
W-w, ul. Dlugosza 44, tel. 071 / 325 16 53
W-w, ul. Trzebnicka 24 tel. 071 / 372 01 84
W-w, ul. Sulowska 7, tel. 071 / 346 23 16

Wszelkie info znajdziesz na www Stolbudu.
Jeszcze niedawno mieli dosc kiepska obsluge klienta w sklepach
firmowych, ale ostatnio cos sie poprawia. Zaznaczam, ze nie mam nic
wspolnego ze Stolbudem, kupilem tam tylko okna.

Wd

jak zrobić antresolę??

Witam,
ale moja kolezanka wynajmwoala kiedys takie mieszkanko
(tez we Wrocku) z antresolą i co zauwazylem, co nalezy przemyslec:
1) radze nie wiecej niz 50% mieszkania, bo inaczej mieszkanie robi sie
ciemne
i można mieć problemy z psychiką po paru latach :)
2) drabina czy schodki kręte? =drabina duuuuzo taniej a i szybciej sie
wchodzi
3) najlepiej drewniana, ale ze wzgl. pożarowych warto by konstrukcja
była metalowa zeby w razie pożaru nie odciąć drogi ucieczki
4) najlepiej jasny sufit pod antresolą (patrz tez do pktu 1)
5) konieczne wysokie okno w pokoju z A. (doświetlenie)
6) mozna wesprzec po bokach albo przynajmniej jednym, na szafie
(zaprojektowanej razem z A), wowczas szafy nie widac a daje miejsce
na graty;
7) warto odizolowac (chocby folią pod wykładziną dywanową na antresoli - tak
tam było)
górny poziom od dolnego zeby kurz i inne drobne ziarenka nie leciały pod
spód.

jak cos mi przyjdzie jeszcze do głowy
to dopisze,

zobacz np:
http://www.architekci.com.pl/architekturawnetrz/index.php?id_dzialu=6...
gment=175&od=0#art

polecam przejrzec w empiku pozycje klasy
'jak urzadzic małe mieszkanie'

Bartek
Wroclaw od zawsze poddaje sie ostatni!

jak zrobić antresolę??

Witam
Dzięki za wskazówki.
Czy wiesz może jaki może być koszt takiej antresoli, czy znasz jakieś firmy,
które się tym zajmują.
Doprawdy nie wiem jakby się do tego zabrać.

pozdr

Witam,
ale moja kolezanka wynajmwoala kiedys takie mieszkanko
(tez we Wrocku) z antresolą i co zauwazylem, co nalezy przemyslec:
1) radze nie wiecej niz 50% mieszkania, bo inaczej mieszkanie robi sie
ciemne
i można mieć problemy z psychiką po paru latach :)
2) drabina czy schodki kręte? =drabina duuuuzo taniej a i szybciej sie
wchodzi
3) najlepiej drewniana, ale ze wzgl. pożarowych warto by konstrukcja
była metalowa zeby w razie pożaru nie odciąć drogi ucieczki
4) najlepiej jasny sufit pod antresolą (patrz tez do pktu 1)
5) konieczne wysokie okno w pokoju z A. (doświetlenie)
6) mozna wesprzec po bokach albo przynajmniej jednym, na szafie
(zaprojektowanej razem z A), wowczas szafy nie widac a daje miejsce
na graty;
7) warto odizolowac (chocby folią pod wykładziną dywanową na antresoli -
tak
tam było)
górny poziom od dolnego zeby kurz i inne drobne ziarenka nie leciały pod
spód.

jak cos mi przyjdzie jeszcze do głowy
to dopisze,

zobacz np:


http://www.architekci.com.pl/architekturawnetrz/index.php?id_dzialu=6...

gment=175&od=0#art

polecam przejrzec w empiku pozycje klasy
'jak urzadzic małe mieszkanie'

Bartek
Wroclaw od zawsze poddaje sie ostatni!


 » 

TRAS - który we Wrocławiu

Chciałbym w sprawie okien drewnianych uderzyć też do TRASa,
ale we Wro jest tak dużo przedstawicieli, i nie wiadomo
który jest dobry.

Może ktoś z Was korzystał z przedsawiciela TRASa i mógłby
polecić ?

EDYCJA  Wrocław  ul. Borowska 2  071 / 369 53 32
FAKTOR  Wrocław  ul. Buforowa 2  071 / 373 13 46
ALEXBUD  Wrocław  ul. Chorwacka 45  071 / 326 10 26
ABBUD  Wrocław  ul. Horbaczewskiego 4-6 DH "Astra"  071 /
354 96 91
JAKOM SYSTEM  Wrocław  ul. Kasprowicza 21/2  071 / 325 36 63
NESTOR  Wrocław  ul. Kościuszki 198  071 / 785 69 72
ABBUD  Wrocław  ul. Krzywoustego 289  071 / 345 70 30
KKS  Wrocław  ul. Ołbińska 4B  071 / 321 30 06
ARIAN  Wrocław  ul. Piłsudskiego 67  071 / 792 30 68
BARBARA  Wrocław  ul. Szczytnicka 28/1  071 / 327 70 13
GOLDRING  Wrocław  ul. Szewska 6/7 DH Kameleon  071 / 785 19
42
OHTON  Wrocław  ul. Ścinawska 20  071 / 355 23 44
FAKTOR  Wrocław  ul. Wałbrzyska 25  071 / 782 81 11
GOLDRING  Wrocław  ul. Wandy 24  071 / 361 13 89

TRAS - który we Wrocławiu

Chciałbym w sprawie okien drewnianych uderzyć też do TRASa,
ale we Wro jest tak dużo przedstawicieli, i nie wiadomo
który jest dobry.


Podeślij mi wymiary Twoich okien,a obliczę koszt ze Stolbudu Wrocław.
Akurat mam cennik.
Ceny z pewnością będą niższe niż z firmy TRAS,a jakość podobna.

Pozdrawiam
LeBi

drewniane okna


Szukam dobrych drewnianych okien, czy moglibyście polecić mi sprawdzonego
producenta,
oraz dobrą firmę we Wrocławiu, która okna wstawia


Wstawialam okna Vidok, montaz firmowy 1400pln za 22okna.
Okna byly po dwoch tygodniach, bez opoznien.
pozdrowienia

drewniane okna

a możesz podać jakieś bliższe namiary na ta firmę, też jestem zainteresowany
?
mi znajomi (diw eniezależne od siebie opienie) polecały firmę PINUS z
Brzegu, na karmelkowej mają biuro i ekspozycję.


| Szukam dobrych drewnianych okien, czy moglibyście polecić mi
sprawdzonego
| producenta,
| oraz dobrą firmę we Wrocławiu, która okna wstawia

Wstawialam okna Vidok, montaz firmowy 1400pln za 22okna.
Okna byly po dwoch tygodniach, bez opoznien.
pozdrowienia


okna


Nie polecam trzyszybowych. Ciezkie, a przy dwuszybowych mozna osiagnac tak
samo dobre wspolczynniki innymi metodami.


A co bedzie, jezeli beda trzy szyby i argon wewnatrz, ha? Zawsze to dwie
komory, a nie jedna. Jako ciekawostke podam przyklad z mojego domu : wszedzie
sa 3 szyby, natomiast w piwnicy 2. Ten sam producent (Urzedowski). 3 szybowe
sa zawsze cieple od srodka, dwuszybowe - tylko w lecie ;-)))BTW, szwedzi
wybudowali we Wroclawiu jakis duzy budynek (niestety nie pamietam jaki). I kto
zgadnie??? CZTEROSZYBOWE.
Co do ciezaru, to nie za bardzo rozumiem. Okna nosi sie raz, przy montazu
(chyba ze Pani ma inne doswiadczenia). A podczas uzywania nie widze
przeciwskazan. Moje okna sa drewniane (a wiec ciezsze niz PCV), maja 3 szyby,
sa uchylno-rozwierane na jakichs niemieckich okuciiach : nie zauwazylem, zeby
cos sie z nimi dzialo.

Julita


ocieplenie poddasza

Jestem w trakcie negocjacji z moim stałym wykonawcą wykonania docieplenia
dachu (montaż rusztu drewnianego, wełna, folia, płyty GK) który chce za to
30 zł/m2 w sumie 100m2- okolice Wrocławia.
Z tego co zdążyłem jest cena raczej wysoka dlatego mam pytanie gdzie
kosztuje to 20 zł za m2 , czy zawiera obróbkę okien dachowych i lukarn (ja
mam 3 okna i 2 lukarny).

Czy tą cenę masz z szpachlowaniem i gruntowaniem pod malowanie . Prosiłbym
o
pilną odpowiedź bo mam podjąć dzisiaj decyzję. Mój fachowiec chce 15 zł/m
+
5zł ocieplenie
Robert

| Właśnie kończę ocieplanie poddasza i chciałem podzielić się kilkoma
uwagami.
| Wykonałem wiele telefonów i znalazłem firmę która to robi u mnie za 14


Prosze o ocene kosztorysu


| | O k.... gdzie tak kroja na 800zl? U mnie godzina pracy pompy to 150zl
( we wszystkich betoniarniach tak samo ). I na przyklad przy moich
fundamentach 23m3 pompa pracowala 1:30h.


ok - zależy jaka pompa... a przyjeżdża za darmo?
u mnie (pod Wrocławiem) było zwykle dojazd 270zł-300zł praca 200-250zł/1h
netto

| nie widzę ile ten dach ma m2 i ile potrzeba m3 więźby więc trudno
| ocenić... takie dane powinny byćdostępne bo po tym się szacuje koszty

PRzeciez masz w linku wszystko.


a rzeczywiście - szukałem ale nie mogłem się doklikać...

mało drewna na tą więźbę potrzeba to raczej powinno starczyć z deskowaniem
przy powierzchni 100m2 dachu i 25kpln na okna dachowe i połać - wystarczy
razem z robocizną

| --------------- Robocizna około 40tys -------------------------
| nie wypowiadam się
Ja tez bo dla mnie to kosmos :-)


mnie robocizna SSO z dachem kosztowała niecałe 50000 (w tym roku) ale dom
230m2
jak na taki mały dom to te 40k to trochę dużo - zrozumiałem że to koszt
ścian z więźbą.
Z 10000 powinno być taniej.
ale robocizna idzie do góry więc jak budowa w przyszłym roku to może tyle
musi być...

Jakiej firmy okna i za ile

Witam!!
Mam zamiar kupic okna drewniane (ok. 12szt) i nie wiem jakiej firmy?!?
Polecano mi Stolbud Wroclaw... Bardzo prosze o porade... Dodatkowo chcialbym
się dowiedziec ile kosztuje osadzenie jednego okna w Ytongu (wszystkie okna
1180/1160)????
Z gory dziekuje!   :))

Jakiej firmy okna i za ile

Interesuja Cie okna amerykanskiej firmy ANDERSEN?

Witam!!
Mam zamiar kupic okna drewniane (ok. 12szt) i nie wiem jakiej firmy?!?
Polecano mi Stolbud Wroclaw... Bardzo prosze o porade... Dodatkowo
chcialbym
się dowiedziec ile kosztuje osadzenie jednego okna w Ytongu (wszystkie
okna
1180/1160)????
Z gory dziekuje!   :))

--
Pozdrowka   Tricky
====Wrocek====


Dom za 150 000?


Widziałem ogłoszenie w piśmie "Rynek Nieruchomości" IX'99(Wrocław) pewnej
firmy oferującej budowę domu o dowolnej powierzchni (parterowy bez
podpiwniczenia i poddasza) za 800 zł/m2 s.s.z.


Za 800 zł/m2 s.s.z.   ja buduję dom 1 km od Wrocławia, korzystając z dwóch
małych ale sprawnych firm, ale buduję z najlepszych (i pewnie najdroższych
materiałów) : ściany POROTHERM 44 P+W, zaprawa ciepłochronna Quick-mix,
dachówka ROBEN kolor czarny, okna drewniane + szyby THermo, kominy SHIEDEL ,
strop i schody żelbet........
Przypuszczam , że firma o której mówisz nie zastosuje tych materiałów, a
więc szkoda kasy
pozdrowienia          Piotr

prof. Miodek - miłośnik kolei.

Słuchając w Radiu Katowice audycji o nadaniu tytułu doktora honoriscausa
Uniwersytetu Śląskiego dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy.
Otóz profesor Miodek "za bajtla" z rodzicami, a później sam, chadzał na
górkę
rozrządowej i przyglądał się tworzeniu składów....
W swoim wykładzie często wspominał najstarsza linię kolejową na Śląsku -
Tarnowskie Góry - Opole oraz liczne podróże koleją do stolicy Śląska -
Wrocławia. Prof. wspomniał również o "krojokach" - wagonach z drewnianymi
siedzeniami.
Ciekawe ile ze sławnych osobistości było kiedyś MK.... :)


Eeee... Ja tam bym nie przesadzał z tym nazywaniem ludzi MK, tylko dlatego, że
za dzieciaka się gapili na vlaki. Każdy się gapił w tym wieku. To by znaczyło,
że jak ktoś z nudów się gapi na muchy, to jest entomologiem. Eeeee...
Budynkiewicz też się z nudów gapił na pociągi pod oknem, a nie można
powiedzeć, żeby był MK.
pzdr
ws
PS. Sorry, jeśli prof. Miodek robi trainspotting, train-hicking, city(RS)-
jumping po Europie (Polsce), albo skrobie parowozy w Jaworzynie. Wtedy nie mam
zastrzeżeń, co do Jego MK-olstwa...

Odbior mieszkania - Balonowa

Witam
Odbieralismy. Okna kiepskiej jakosci (nasz nawet gwizdza przy
wietrznej pogodzie - do regulacji ale robia to podobno na gwarancji do
12 mies), dobre ale grube gipsowe tynki.
Brak parkietow a drewna egzotycznego - 130 zl/m2 i kafli junan za 109
zl/m2...:)
Mieszkanie ma bardzo dobry uklad, przestrzenne, jasne. Troche male
lazineki (ogladalem inne w tym bloku, chyba wszystkie sa tak male - ok
5m2, nasza 4,5 m2). Wykonanie dobre (oko fachowca ocenialo). Odbior
bez problemow o umowionej godzinie - spisanie licznikow, klucze.
Mielismy troche przerobek:
instalacja elektrycza - dobra
demontaz scianek - troche uciazliwy, beton komorkowy, ciezki i duzo
gruzu
instalacja wodna - to nas jeszcze czeka...
Licznik elektryczny zaklada energetyka - bezproblemowo i darmowo
wyburzenie scianek - potrzebne pozwolenie biura projektowego WALAS
(100 zl netto)
i drogie parkingi...
czekamy na pierwsze rachunki... jest juz energetyka:
zurzycie: o zl
prognoza: 46 za pierwszy miesiac, 80 za 2 miesiac...hehe

Czy ktos ostatnio odbieral mieszkanie w nowym bloku DachBudu na Balonowej?
Na co warto zwrocic uwage (jakies usterki byly?). No i ogolnie jak to
wyladalo i co trzeba bylo jeszcze zalatwic?

Magda-Slonko(Wroclaw)


palenie szkodzi...

Dominik Mirowski zapodał(-a):

"Jak podało Polskie Radio Wrocław, 66-letni mieszkaniec wrocławskiego osiedla Pilczyce został oskarżony przez prokuraturę o
zabójstwo
sublokatora.  Miał zabić, bo sublokator zbyt często wychodził na
papierosa na balkon. Prokuratura twierdzi, że mężczyzna wielokrotnie
uderzył ofiarę siekierą i  drewnianą pałką nabijaną gwoździami.
Następnie zostawił ranną ofiarę na  balkonie na mrozie."
http://www.prw.pl/index.jsp?art=71911
No należało mu się... :].


Mam to samo - sąsiad nie smrodzi w domu, ale smrodzi u mnie - wszystko leci
do mojego okna.

Zaluzje drewniane - gdzie?

Witam

Ratunku! Rozplywam sie w sloncu i jesli szybko nie zamontuje zaluzji, to
bedzie ze mna kiepsko...
Tak sobie obmyslilem, ze beda drewniane. Dlaczego? Bo:

1) pasuja i mi sie podobaja :-)
2) lubie sobie utrudniac zycie

a moje okna maja tak nietypowe wymiary, jak to tylko mozliwe...
Dlatego szukam pomocy - gdzie we Wroclawiu mozna takowe (drewniane zaluzje
poziome) zakupic. Szerokie, waskie, dlugie, krótkie - do wyboru, do koloru.
Tak sie sklada, ze potrzebuje kazdego rodzaju po trochu...

W IKEI juz bylem. Maja kazde, "pod warunkiem, ze czarne" (tylko dwa
rozmiary).

pozdrawiam z nadzieja...

Zaluzje drewniane - gdzie?

Szukaj w IKEA na Bielanach Wr.

Witam

Ratunku! Rozplywam sie w sloncu i jesli szybko nie zamontuje zaluzji, to
bedzie ze mna kiepsko...
Tak sobie obmyslilem, ze beda drewniane. Dlaczego? Bo:

1) pasuja i mi sie podobaja :-)
2) lubie sobie utrudniac zycie

a moje okna maja tak nietypowe wymiary, jak to tylko mozliwe...
Dlatego szukam pomocy - gdzie we Wroclawiu mozna takowe (drewniane zaluzje
poziome) zakupic. Szerokie, waskie, dlugie, krótkie - do wyboru, do
koloru.
Tak sie sklada, ze potrzebuje kazdego rodzaju po trochu...

W IKEI juz bylem. Maja kazde, "pod warunkiem, ze czarne" (tylko dwa
rozmiary).

pozdrawiam z nadzieja...

--
SebekZ


Zaluzje drewniane - gdzie?

Tak sobie obmyslilem, ze beda drewniane. Dlaczego? Bo:

1) pasuja i mi sie podobaja :-)
2) lubie sobie utrudniac zycie


2) faktycznie lubisz :) Zaluzje drewniane sa do kitu. Drewno jest o wiele
grubsze od aluminiowych listkow i po podciagnieciu takiej zaluzji do gory
(zlozeniu) bedziesz mial 1/3 okna zasloniete. Sa drogie, bo malo kto chce
takie miec.

a moje okna maja tak nietypowe wymiary, jak to tylko mozliwe...
Dlatego szukam pomocy - gdzie we Wroclawiu mozna takowe (drewniane zaluzje
poziome) zakupic. Szerokie, waskie, dlugie, krótkie - do wyboru, do


koloru.

Zobacz w firmie LEMA na ul. Sw. Macieja jakies 100m od przystanku na
pl.1maja. Jak juz mowilem sa drogie. Najwieksza firma w polsce, ktora
montuje zaluzje jest PERFECTA, sa gdzies na Mickiewicza, ale lepiej sprawdz
w ksiazce tel.

IMO odradzaam drewniane....

Budowa Jarzębinowa 13 - Nova Locum

Drogi kolego JARze, nie chciałem Cie urazić tą wypowiedzią pewnie że trzeba wycisnąć ze spółdzielni co się da i nigdzie nie napisałem, że jak mieszkanie jest w niższej cenie to się nie powinno dobrze wykonać rzeczy które są zawarte w umowie, ale napisałem o tym specjalnie aby lokatorzy którzy będą odbierać mieszkania na I klatce nie zdziwili się bo nie będzie tam wylewana żadna posadzka samopoziomujaca bo dla budowlańców to co tam jest to jest wylewka samopoziomująca maszynowa z miksokreta- tak to się chyba nazywa, tak jak tynk gipsowy nie będzie gładzią bo to jest tynk 3 kategorii maszynowy choć może ktoś oczekiwał gładzi.Jak to że w umowie okna na poddaszach miały być plastikowe a są drewniane o innych wymiarach nie wspomne już o drzwiach w wiatrołapie na parterze których wogóle nie będzie i przypuszczam jeszcze paru rzeczach o których nie wiem. Więc jak widać umowa swoje a spółdzielnia swoje w rzadnym wypadku nie chcę bronić tu spółdzielni.A to czy to Wrocław czy Siechnice to dla mnie bez znaczenia. A jak developer skalkulowali na taką cenę to ich sprawa a my powinniśmy się trzymać swojego.

1

Ja mieszkam w centrum Wroclawia w kamienicy. Wiem, ze takie mieszkania kojarza sie z odpadajacym tynkiem i starymi drewnianymi oknami, ale sa niesamowicie duze (nasze ma 105m2) i mozna z nimi wszystko zrobic. Po remoncie staja sie bardzo przestrzenne i praktyczne. My calkiem niedawno remantowalismy nasze mieszkanie i teraz podoba mi sie ono w 100%, bo jest nowoczesne i funkcjonalne.

Natomiast R. mieszka na typowym osiedlu w 10- pietrowym bloku i czuje sie u niego jak w pudelku zapalek. Mieszkanie chociaz wielopokojowe i ladnie urzadzane jest ciasne, a co gorsze slyszy sie sasiadow za sciana

Mysle, ze w momecie kiedy oboje zdecydujemy sie zamieszkac razem i wybrac jakies gniazdko dla siebie, to zaczniemy od wynajmowanego mieszkania, a potem po prostu wybudujemy dom na kredyt. Ceny mieszkan we Wroclawiu sa niebotycznie wielkie i ja za te pieniadze wole postawic dom.

[Wrocław] Willa Księcia Witolda

Willa Księcia Witolda to ekskluzywny, kameralny budynek z reprezentacyjnym wejściem, elegancką recepcją oraz klimatyzowanymi apartamentami w standardzie. Powstaje w historycznym, rewitalizowanym miejscu Wrocławia, zaledwie kilka kroków od Rynku i Uniwersytetu Wrocławskiego - na Kępie Mieszczańskiej, przy zbiegu ulic Księcia Witolda i Władysława Jagiełły.
Willa zaprojektowana została przez renomowaną wrocławską pracownię architektoniczną AP Szczepaniak.
Willa to 25 przestronnych i funkcjonalnych apartamentów o powierzchni od 51 do 98 m2 oraz 2 penthouse'y na najwyższej kondygnacji, z których roztacza się piękny widok na Stare Miasto.
Na parterze zaprojektowano lokale usługowe.
Wszystkie apartamenty zostały wyposażone w klimatyzację.
Przestronne drewniane okna z przesuwnymi żaluzjami elewacyjnymi chronią mieszkańców przed słońcem i zapewniają intymność.
Zakonczenie inwestycji - IV kwartał 2008
Rzuty apartamentów można obejrzeć na stronie http://www.smartdevelopments.pl/wkw.html
Sprzedaż prowadzi Knight Frank sp. z o.o.

Rozkład lat 80

Krakow/Wawa - Wroclaw - Jelenia Gora - Zgorzelec - Frankfurt


To ten sam pociąg, który jeździł potem przez Legnicę i Węgliniec?

ale z podobnych pamiętam na linii Skarżysko - Sandomierz podobny wagon (okna opuszczane) który jak mnie uświadomił mój tata był KUSZETKĄ. Miał pełne drzwi do przedziałów z jajowatym okienkiem i drewniane ławki, oczywiście nadal można było środkową podnieść, całe oprzyżądowanie działało! (brak było tylko drabinek). Był to środek lat 80 - tych, centum Polski a pociągi jak w Meksyku:)


Na jakiejś zagranicznej stronie widziałem zdjęcia i relację z przejazdu na trasie Ścinawka Średnia - Radków. Według tego co napisał autor, jedyny wagonik kursujący w tym pociągu też był kuszetką.

Dyskusje o innych miastach subregionu i nie tylko

Dla ziupo wieżowcem jest...... komin Aleś się gościu po raz kolejny ośmieszył! Ciekawe gdzie byś zamieszkał na drabinie? Arteks-ja z miast wojewódzkich odwiedziłem w ciągu roku Opole,Wrocław,Poznań,Zieloną Górę,Gorzów Wlkp,Katowice,Łódż,Toruń,Kraków i Kielce więc jestem lepszy We wszystkich z tych miast są wieżowce powyżej 10 pięter.Chyba oprócz Zielonej G. Więc sam widzisz jak Rybnik wypada blado. Widok z mojego okna zwykle niczym się nie różni niż widok z twojego Wielopolskiego okna



Einstein, jesteś manipulatorkiem lub nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Podałem za przykłady kilka miast wojewódzkich (ty dodałeś jeszcze Gorzów i Toruń) w których możnaby mieć większe oczekiwania odnośnie budowy wysokich biurowców jednak te tam nie powstają (!) w przeciwieństwie do naszych Katowic. Ty zaś jak zwykle swoje...
Co do biurowców przypominających KBO w Rybniku to widziałem coś podobnego w Olsztynie i Budgoszczy ale nie były wyższe... Zielona Góra i Touń nie są miastami wojewódzkimi wg nowego podziału administracyjnego. Siedzibę mają tam Urzędy Marszałkowskie ale UW są odpowiednio: w Gorzowie i Bydgoszczy. Natomiast porównaj sobie miasta niewojewódzkie do Rybnika i biurowce. Zdaje się, że nawet chyba w Gliwicach czy Bytomiu nie ma biurowca typu KBO nie mówiąc już o naszych drewnianych sąsiadach Najpiękniejszym i jedynym kompleksem wysokich biurowców jaki powstaje w mieście niewojewódzkim może pochwalić się Gdynia. Robi wrażenie

Jeśli według Ciebie jakieś magiczne znaczenie mają wysokości to na ER są najwyższe kominy w Polsce, a rybnicka Bazylika jest najwyższym kościołem w naszym województwie

Forum Producentów Stolarki Budowlanej

[quote="Anonymous"]Ta współpraca to Wam się nie uda [producentów na PVC i na drewnie].

Nie wiem ile masz lat, bo poglądy masz dosyć konserwatywne. Jeżeli jesteś "wiekowy" i z autopsji mówisz o "kolejkach spragnionych" wyrobów oknopodobnych, to pamiętasz zapewne swój pierwszy samochód. Co to było: syrenka, trabant, a może już szczyt techniki, czyli "maluch". Dzisiaj pewnie z pogardą patrzysz na te wyroby samochodopodone, ale nie ma się czego wstydzić, taki był wówczas poziom techniki. To samo oczywiście odnosi się do okien.
Jeżeli za liderów technologicznych w oknach drewnianych uważasz Włoszczową, Geauera, Adpol czy Goran, to ciekaw jestem kto Twoim zdaniem nadal produkuje "wyroby oknopodobne" i na pewno zablokuje proces integracji tej branży... Czyżbyś miał na myśli Sokółkę? A może Stolbud Wrocław?
Jednego jestem pewien: już pierwsze zdanie twojego postu nie jest prawdziwe. Przyjmę każdy zakład, że do takiej wspólpracy dojdzie i będzie ona trwała. Przekonamy się o tym na wiosnę, a jeżeli do tego nie dojdzie, to upomnij się u mnie o butelkę wiskacza. W przeciwnym wypadku ja upomnę się u ciebie.
Pozdrowienia - Robert

NOWE DOMY DREWNIANE!! 8km OD MILCZA!!DOLINA BARYCZY

Łazy Wielkie to miejsce położone 35 kilometrów od Wrocławia a 8 km od Milicza. Okolice Parku Krajobrazowego Doliny BARYCZY. Domy drewniane, z przeznaczeniem na całoroczne bądź letniskowe o powierzchni - 95 m2. Każdy dom stoi na 20-sto arowej działce (WLICZONA W CENĘ). Kuchnia, łazienka, salon z kominkiem, przedpokój oraz dwie sypialnie, taras i balkon. Dach pokryty czerwona dachówką ceramiczną, oknadrewniane. Ogrzewanie jest kominkowe z rozprowadzeniem na wszystkie pomieszczenia.

C E N A 320000
biuro[MAŁPA]baldo. pl baldo. pl
lub pod numerami telefonów : (71) 325 37 34 ,602761222,791485222,

**firma realizuje również inwestycje na zlecenie Inwestorów indywidualnych

Wynajme dom - 180m2 - wrocław/klecina

Dom w zabudowie szeregowej, położony blisko Centrum Handlowego Auchan i Bielany.
Pierwszy poziom składa się z:
- przedpokoju
- małej łazienki z prysznicem
- kuchni (zestaw mebli, kuchenka gazowa, lodówka)
- otwartego przejścia do salonu
- jadalni
- salonu 30 m2 z kominkiem
Drugi poziom:
- 3 pokoje
- łazienka (prysznic, ubikacja, umywalka)

Dom jest usytuowany w zabudowie szeregowej, posiada ogródek, 260m2 powierzchni użytkowej (do wynajmu 180m2), roku budowy:1998.

Istnieje możliwość doposażenia mieszkania zgodnie z potrzebami przyszłych najemców.
Mieszkanie posiada wszystkie media oraz przyłącze telefoniczne i internetowe.
Piec dwufunkcyjny, ogrzewanie centralne, okna drewniane.
Cena wynajmu + opłaty ( do uzgodnienia w zależności od opcji )

Proszę o kontakt pod numer telefonu: (+48)693291199

[Wrocław] Program wymiany okien w gminnych kamienicach

Nowe okna w komunalnych mieszkaniach

patm 2007-08-06, ostatnia aktualizacja 2007-08-06 16:04

W dwóch tysiącach komunalnych mieszkań gmina wymieni okna. Dostaną je tylko ci, którzy regularnie płacą czynsz

Nowe okna będą drewniane, wszystkie białe. - Będą wymieniane zarówno okna prostokątne, jak i łukowe - mówi Julia Wach, rzeczniczka Zarządu Zasobu Komunalnego.

Mieszkańcy dostaną również nowe parapety i podokienniki. O terminie powiadomią ich Biura Obsługi Klienta Zarządu Zasobu Komunalnego. Wach: - W sierpniu wybierzemy wykonawcę, na początku września chcielibyśmy zacząć prace.

Za wymianę okien w jednym mieszkaniu gmina zapłaci kilka tysięcy złotych. Ale sfinansuje tylko prace w mieszkaniach komunalnych - czyli o darmowe okna nie mogą się starać właściciele lokali. - Oraz osoby, które zalegają z opłatami na rzecz gminy - zastrzega rzeczniczka.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4368901.html

[Dolny Śląsk] Kościoły wracają do świetności

Powiat głogowski remontuje kościelne zabytki

60 tys. zł powędruje do czterech parafii w powiecie głogowskim. Pieniądze pozwolą na wyremontowanie zabytkowych kościołów

Pochodzący z XIV w. kościół w Wilkowie Głogowskim będzie mógł pochwalić się odnowioną wieżą. XV-wieczna świątynia w Grochowicach odnowi lub całkowicie odtworzy okna i poprawi stan okiennic i drzwi. Żukowicki kościół św. Jadwigi Śląskiej, o którym pierwsze wzmianki pojawiają się już w XIV w., ukończy remont dachu i impregnację drewnianych elementów. Parafia św. Michała w Nielubi będzie natomiast konserwowała dach i elewacje powstałej w końcu średniowiecza świątyni.

- Remont tych czterech zabytkowych kościołów będzie dotowany z budżetu wydziału promocji. Są to bardzo istotne budowle dla naszego regionu - mówi Bartłomiej Adamczyk, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Głogowie. - Mało kto może pochwalić się tak pięknymi kościołami, o tak bogatej historii, dlatego warto poświęcać pieniądze na ich odnawianie.

Starostwo przeznaczy w sumie 60 tys. zł na opiekę nad zabytkami. Najwięcej - 20 tys. zł - otrzyma parafia w Żukowicach. 14 tys. zł dostaną Grochowice. O tysiąc złotych mniej przeznaczono na remonty Nielubia i Wilków.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6627052,Powiat_glogowski_remontuje_koscielne_zabytki.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4778157

kaloryfer jak dyby




[...]

| 1. Fatalna technologia budownictwa lat 70ych  ( i 80ych i 90ych ) ( zla
| izolacja cieplna i kiepskie okiennice)
Niestety, ale sztuka budowlana i murarska stala w latach 60/70 bardzo
nisko.
Do tego nalezy dodac licha jakosc materialow budowlanych i brak porzadnych
materialow zastepczych (okna z PCV w USA wcale nie sa gorsze od
drewnianych,
a duzo tansze) spowodowal ze wymagania nawet tak zrelaksowanych norm
jakosciowych jakie byly w Polsce nie byly dotrzymywane.


Dlaczego z USA ? W Lodzi kilka ( ja cztery znam ) firm produkuje okna
plastykowe zwykle technologia jest zreszta niemecka. Ja wstawilem takie
wiosna.  Niestety mimo moich finansowych i organizacyjnych wysilkow by
zmniejszyc efekt cieplarniany, rozwiazanie jest polowyczne, jako ze kurki w
kaloryferach sa zepsute, to juz owa SM powinna wymienic. Nie moge wiec
zmniejszac intensywnosc ogrzewania. Poki co to i tak grzeje wiec na caly
swiat.
Obecnie plastyk w Polsce "wychodzi z mody" i jakas inna technologia zaczyna
robic kariere, ale nie znam szczegolow.

| 2. Duze straty podczas transportu ciepla ( i wody )
Tu sprawa wyglada troche inaczej: Poniewaz w latach 60/70 stosowano jako
paliwo wegiel i gaz do opalania byl niedostepny i za drogi, budowa
centralnych kotlowni osiedlowych i sieci przesylowych bylo wlasciwym
rozwiazaniem ze wzgledu na paliwo i ewentualne zanieczyszczenie powietrza.
..
Powyzsze i marna jakosc wykonawstwa sieci cieplnych osiedlowych wlaczajac w
to izolacje spowodowala, ze problem stanal "na glowie", co bylo zreszta
"normalnym" stanem rzeczy w PRL.
Slawomir Popiel


W TVP pokazali rportaz z Wroclawia, gdzie administracje budynkow wyliczaly
ile przyjdzie lokatorom placic za ogrzewanie.
Najciekawej wyglada sprawa w budynkach ogrzewanych z lokalnych kotlowni.
Kwoty ktore padly to np.- 1200 zł miesiecznie ( to jakies 400$) placone
przez lokatora. Co ciekawsze w kalkulacji brano pod uwage tylko cene wegla i
place palacza.
Z tego moglby juz cos wynikac, gdyby nie to ze powstana tylko speckomisje
badajace poprawnosc kalkulacji i doplata mieszkaniowa dla biedniejszych o co
mozna sie starac w Urzedzie Miasta. (Linia sluszna - dotacja idzie nie do
producenta tylko do konsumenta).
Konsekwencje sa wielorakie i trudne do ogarniecia. Zobaczymy co z tego
wyniknie.

Vizvary *Senior* Istvan Lodz

Najlepsi zdaniem grupy producenci okien drewnianych?

Ja polecam okna drewniane ze Stolbudu Wroclaw. Dlaczego - bo sam takie
kupilem.


Mozesz podac namiary?
TS

Pomorska Fabryka Okien


Witam,

mam ciekawa oferte z Pomorskiej Fabryki Okien. Prosze o opinie, czy jest to
dobry produkt i czy mam brac te okna ?


Ja mam okna M&S.

O samych oknach (drewniane):
- nie mam zastrzezen

O obsludze klienta:
- nieterminowi
- nierzetelni
- nieslowni
- balagan, brud, smrod i ubostwo

Spoznienie pare miesiecy to norma. Sa przypadki, ze ich dealerzy nie
wyrabiaja finansowo, i przez to, zaliczka na okna nie idzie do Slupska,
tylko do ich kieszeni, a na twoje okna zaplaci klient, ktory zamowi okna
za miesiac i dopiero wowczas twoje zamowienie pojdzie do fabryki.
Fabryka oczywiscie tez sie nie spieszy, ale jako tako im to idzie.
Pozniej okna trafiaja do skladu fabrycznego, w ktorym moga sobie polezec
troche (tak bylo w moim przypadku) a pracownicy jego beda swiecie
przekonani, ze ich nie ma, bo kierownik skladu ich dokumenty wsadzil
sobie do kieszeni i o nich zapomnial (autentyk :-), gdyby nie fakt, ze
mialem bardzo nietypowe okna, i sam je w magazynie znalazlem, to pewnie
bym czekal kolejne tygodnie). W miedzyczasie twoj sprzedawca zwinie
dzialalnosc, a na jego miejscu pojawi sie inny, ktory bedzie udwal, ze
to to samo co bylo, ale jak przyjdzie co do czego, to sie okaze, ze to
oni robia tobie grzecznosc i w ogole powinienes ich po rekach calowac,
ze to robia. Jesli zamowisz montaz, to ekipa (oczywiscie osobna firma,
czyli sprzedawca za nic nie odpowiada) bedzie kombinowac jak tu do
ciebie nie przyjechac: a to nie maja jakiejs rzeczy (tego dnia byl
akurat jakis wazny mecz w tv), a to sie samochod zepsul (ciekawe, ze za
kazdym razem wlasciciel interesu mowil co innego, jak sie ma slaba
pamiec, to chyba nie powinno sie klamac ;-) ). Na fakture, tez sobie
poczekasz, zarowno od sprzedawcy, jak i montera. Zreszta na pewno bedzie
z bledem a akturat fakturzystka bedzie na urlopie i korekty ci nie
wystawia. Gwarancje ktos zagubi i bedziesz musial interwieniowac w samej
centrali w Slupsku (najlepiej uderzac bezposrednio do nich, po mojej
dyskusji z dyrektorem handlowym w centrali i obietnicy, ze pogoni to
moje towarzystwo, wreszcie przyjechala ekipa montazowa i skonczyla
montaz ;-)). To wszystko przy zakupie okien. :-).

Moja opinia jest taka: M&S ze Slupska generalnie przejmuje sie klientem,
czego powiedziec nie mozna o ich dystrybutorach, montazystach i cholera
wie kim jeszcze w terenie. Aha - jakby kots pytal to wszystko sie dzialo
we Wroclawiu, glowny zaangazowany to punkt przy Armii Krajowej. Polecam,
z pespektywy czasu i faktu, ze okna siedza sobie, tam gdzie powinny i
stalo sie to przez piewszymi mrozami, bardzo mnie to bawi, choc wowczas
tak nie bylo ;-)...

Nowe okna

1. Drewno stanowi część naturalnego obiegu materiałowego. Okna drewniane
mogą być wykorzystywane bezproblemowo w procesie recyclingu.
2. Ramy drewniane pokrywane są ekologicznymi powłokami ochronnymi na bazie
wody, które mogą być łatwo usuwane.
3. Drewno jest produktem naturalnym. Różnorodne gatunki drewna spełniają
każde życzenie dotyczące aranżacji wnętrz.
4. Okna drewniane tworzą przytulną atmosferę w pomieszczeniach mieszkalnych.
5. Drewno posiada przyjemną temperaturę powierzchni i jest miłe w dotyku.
6. Okna drewniane nie ulegają naładowaniu elektrostatycznemu, a tym samym
nie przyciągają zanieczyszczeń.
7. W czasie pożaru drewno nie wydziela trujących substancji.
8. Drewniane ramy okien można lazurować lub lakierować na dowolny kolor.
9. Poprzez ponowne pomalowanie można zmieniać kolor ram drewnianych.
10. Różnorodne formy okien drewnianych umożliwiają indywidualny wystrój
fasad.
11. Ze względów historycznych, a jednocześnie zgodnie z aktualnymi
tendencjami, okna drewniane nadają się idealnie do restauracji zabytków
12. Ramy okien drewnianych i ich profile charakteryzują się wysoką
stabilnością. Są odporne na zmiany formy pod wpływem temperatury.
13. Nowoczesne konstrukcje okien drewnianych spełniają wszelkie wymogi
dotyczące izolacji termicznej, akustycznej oraz chronią idealnie przed
wpływem czynników atmosferycznych.
14. Dzięki wysokim parametrom izolacji termicznej ram, okna drewniane nadają
się idealnie do domów energooszczędnych.
15. W kombinacji ze specjalnym oszkleniem i odpowiednimi okuciami okna
drewniane spełniają wysokie wymagania dotyczące ochrony przeciwsłonecznej,
antywłamaniowej i przeciwpożarowej.
16. Okna drewniane są łatwe w czyszczeniu, utrzymaniu i konserwacji.
17. Okna drewniane są wytrzymałe na stałe obciążenia mechaniczne.
18. W razie uszkodzenia istnieje możliwość naprawy okien drewnianych.
19. Przy odpowiedniej pielęgnacji okna drewniane są trwałym elementem
budowlanym.
20. Przy uwzględnieniu całkowitego okresu ich użytkowania, okna drewniane
najbardziej ekonomiczne,

Polecam:
"STOLBUD" Wrocław S.A.
    51-318 WROCŁAW
       ul. Zakrzowska 19
 tel.  +48 71/ 325 50 31 do 36

Możliwość rabatu do 25%
Jeśli jest ktoś zainteresowany więcej szczegółów jak wymiary,ceny itd.
Proszę na priv.

Okna drewniane

Witam.

Szukam jakas w miare dobra firme produkujaca/montujaca okna drewniane
(najlepiej malowane pod cisnieniem) we Wroclawiu lub okolicach.
Moze ktos cos poleci?

maf

Okna drewniane


Witam.

Szukam jakas w miare dobra firme produkujaca/montujaca okna drewniane
(najlepiej malowane pod cisnieniem) we Wroclawiu lub okolicach.
Moze ktos cos poleci?

maf


drewniane okna

Szukam dobrych drewnianych okien, czy moglibyście polecić mi sprawdzonego
producenta,
oraz dobrą firmę we Wrocławiu, która okna wstawia

wiarygodnosc wycen kosztorysow przy projektach


to to teraz takie tanie ???????????????????


Pamiętaj, że stan surowy, to ok. 40-50% kosztów całości. Jeśli chcesz
naprawde dobre materiały do wykończenia, to może nawet 30%. Ale, jeśli
zadowolisz się niedrogimi materiałami, to pewnie ok. 60%.

czyli lepiej oplaca sie budowac chalupe nizeli kupywac mieszkanie
w cenie
300tysiecy ???????


Zawsze tak twierdziłem. Gdy rozpoczynałem budowę, we Wrocławiu za 300 tys.
można było kupić mieszkanie 40-50 m2. Ja za 300 tysięcy postawiłem dom. Ale
miałem już działkę. Dom ma powierzchnię ok. 130 m2.

zamkne dom pod klucz, dobrymi materialami..... + 100tys na
ziemie????????????????????


Ziemię kupisz nawet za 20 000, w zależności od rejonu Polski ;)
Dom za 300 tys. (w/g projektu, który podałeś) postawisz spokojnie za 300
tys. pod klucz. Pewnie nie zrobisz w tej kwocie parkietów, drewnianych drzwi
wewnętrznych, okien antywłamaniowych i innych bajerów, ale na dobre panele,
dość solidne drzwi z Porty i dobrej klasy okna już będzie Cię stać.

czy ogrzewanie podlogowe + kolektory sloneczne plaszcz wodny w 300tysi???


Wbrew pozorom ogrzewanie podłogowe nie jest bardzo drogie. Nie wiem, jak z
kolektorami słonecznymi, bo to był dla mnie zbędny wydatek. Te kilka
tysięcy, które zwróciłyby mi się za kilka/naście lat (pod warunkiem, ze nie
przyjdzie potężny grad ( :) ), wolałem wrzucić w coś innego. Płaszcza
wodnego nie robiłem, bo nie chcę kotłowni w domu.

Dom zacząłem stawiać u schyłku bumu cenowego na materiały i roboty
budowlane. Dziś pewnie postawiłbym go o ok. 10% taniej.

wiarygodnosc wycen kosztorysow przy projektach

mowimy o firmie budujacaej czy fachowcach do kazdego etapu ???


| to to teraz takie tanie ???????????????????

Pamiętaj, że stan surowy, to ok. 40-50% kosztów całości. Jeśli chcesz
naprawde dobre materiały do wykończenia, to może nawet 30%. Ale, jeśli
zadowolisz się niedrogimi materiałami, to pewnie ok. 60%.

| czyli lepiej oplaca sie budowac chalupe nizeli kupywac mieszkanie
| w cenie
| 300tysiecy ???????

Zawsze tak twierdziłem. Gdy rozpoczynałem budowę, we Wrocławiu za 300 tys.
można było kupić mieszkanie 40-50 m2. Ja za 300 tysięcy postawiłem dom.
Ale miałem już działkę. Dom ma powierzchnię ok. 130 m2.

| zamkne dom pod klucz, dobrymi materialami..... + 100tys na
| ziemie????????????????????

Ziemię kupisz nawet za 20 000, w zależności od rejonu Polski ;)
Dom za 300 tys. (w/g projektu, który podałeś) postawisz spokojnie za 300
tys. pod klucz. Pewnie nie zrobisz w tej kwocie parkietów, drewnianych
drzwi wewnętrznych, okien antywłamaniowych i innych bajerów, ale na dobre
panele, dość solidne drzwi z Porty i dobrej klasy okna już będzie Cię
stać.

| czy ogrzewanie podlogowe + kolektory sloneczne plaszcz wodny w 300tysi???

Wbrew pozorom ogrzewanie podłogowe nie jest bardzo drogie. Nie wiem, jak z
kolektorami słonecznymi, bo to był dla mnie zbędny wydatek. Te kilka
tysięcy, które zwróciłyby mi się za kilka/naście lat (pod warunkiem, ze
nie przyjdzie potężny grad ( :) ), wolałem wrzucić w coś innego. Płaszcza
wodnego nie robiłem, bo nie chcę kotłowni w domu.

Dom zacząłem stawiać u schyłku bumu cenowego na materiały i roboty
budowlane. Dziś pewnie postawiłbym go o ok. 10% taniej.


zamówienia publiczne



| Mam pytanie, pytania. Pracuje w instytucji publicznej, która dostaje kase
| np. z gminy czy rządu, na remont. Jest to kwota 20 tyś zł.. chcielibyśmy
| kupić materiały głównie budowlane jakieś zaprawy  farby okna i tp.
| Najlepiej by było kupić to w jakiejś dużej hurtowni budowlanej na terenie
| Wrocławia, bo mozna się wtedy liczyć z rabatami i w ogóle. I teraz chodzi
| o to czy na tą kwote trzeba robić przetargi, jak tego prawnie dokonać?? W

| zamówieniach publicznych. Jak najszybciej to wsyztsko porobić, jakie
| papiery formalności żeby wydać owe pieniądze na materiał. Może ktos zna
| linki z takimi poradami?? Zaznaczam też, że nie wchodzi w rachube żadna
| firma budowlana, tylko sam materiał, renowacji dokonamy we własnym
| zakresie.

| To nie ma znaczenia. Zgodnie z art. 4 ust. 8 ustawy nie stosuje się jej
| przepisów do zamówień o wartości niższej niż równowartość 6.000 euro
| (stosując kurs 1 euro = 4,0468 zł). Zatem w przypadku zamówień, których
| wartość szacunkowa (netto) nie przekracza tych 24 tys. zł nie musisz
| stosować żadnych procedur opisanych w prawie zamówień. Wystarczy więc w
| umowie z dostawcą powołać się na powyższy zapis ustawy.

Trzeba sie rzy tym zastanowic, czy przypadkiem nie podpadniesie podprzepis
o "dzieleniu zamowienia "w celu ominiecia ustawy"


Tak, ale on całość dotacji przeznaczy na to zamówienie. Więc IMHO nie
podpada specjalnie pod zamówienia "powtarzające się okresowo", bo jednak
zdroworozsądkowo rozumując dotyczą one rzeczy codziennych (ktoś ciągle
kupuje artykuły biurowe, bo ciągle są potrzebne itd.), a nie czegoś, co
zdarza się wyjątkowo. I sumować z czymkolwiek innym nie ma potrzeby. No,
chyba, że zajmuje się pozyskiwaniem dotacji na zakup materiałów
budowlanych na co dzień ;)
Zresztą, coby było śmiesznej, w CPV, jak teraz patrzę, farby (243), okna
(203 - drewniane, 252 - plastikowe, 281 - metalowe) i zaprawy (246) są w
różnych grupach :)
Pozdrowienia

Sezon 2008/2009

Przed ta runda tez mial miec kupe kasy a wydal mysle cos okolo 2 - 2,5 mln zl

Zreszta sa w ciulatej sytuacji , zaden zawodnik za duza kase tam nie przejdzie bo tacy wola isc do lepszych klubow bo i maja wiecej ofert

Kasa nie gra , a juz napewno nie w Polsce Nie mozna byc borokiem ale nawet z naszym buzdzetem mozemy spokojnie grac w przyszlej rundzie jak Slask Wroclaw aktualnie

Darek Gesior to chlop , ktory zalatwi nam dobrych grajkow jak i do tej pory czynil

Troche obawiam sie mysli trenerskiej Jednak bylbym spokojniejszy gdyby trenerem byl ktos inny z okrelsona renoma No ale zobaczymy



co do kasy wszystko sie zgadza pieniądze nie gRają,myśla ,że nie ma sie tu co zajmować szczewami ale jak już żeście ich poruszyli to co do myśli trenerskiej się zgodza ,co do trenera już nie. Z renomą miały szczewa i mają bo za takich w Polsce uchodzą i Wieczorek i Heniu K. i co z tego.Piłka w Polsce opiero sie na sile i zaangarzowaniu a mniej na taktyce.Chyba,że za taktyka weźniemy gra z kontry .Bo trudno doszukać się jakiegoś stylu który można by przypisać nawet Wiśle,Lechowi czy Legi.U nich grają po prostu najlepsi piłkarze naszej ligi ale gwiazd na miare przynajmniej Średniaków w Europie nie mają może z wyjątkiem Stilica z Lecha.Jeśli chodzi o Gąske to większość jego transferów była przemyślana i raczej trafiona,więc licza ,że w tym oknie też nos mile zaskoczy.Dobrze było by zatrudnić już teraz nowego trenera który miałby możliwość budowania drużyny już na następny sezon i Puchary (mocno licza na PP),ale biorąc pod uwage to że chcemy stawiać na młodzież, to nie przychodzi mi nikt lepszy od Pietrzaka do głowy który odważnie stawio na modych,a na Wengera nos nie stać trzeba pożegnać "drewna" i tych co kończą się kontrakty(nie mom tu na myśli Balaza) przepracować dobrze okres przygotowawczy ,ściągnąć prawego obrońce,rozgrywającego i zacząć piąć się w góre tabeli.Realnie patrząc mamy słabszy skład od Wisły ,Lecha,DyskoPolo i Legi.Reszta jest w naszym zasięgu tylko trzeba zapierdalać ile się da a nie patrzeć jeden na drugiego i machać łapkami albo przepraszać kibiców po meczu bez zaangażowania.Odemnie tyle.

Koszt budowy - drogo czy tanio?

Witam szanownych,

Znalazłem taką ofertę pewnej firmy. Cena 1 m2 stanu surowego zamkniętego wynosi 1095 zł/m2 netto + 7% VAT. Co zawiera w sobie ?:

Cena zawiera projekt architektoniczno budowlany, stan surowy zamknięty bez instalacji C.O.

1. Wykopy-do głębokości 1,2 m
2. Podkład pod ławy fundamentowe z betonu B10
3. Ławy i stopy fundamentowe żelbetowe wylewane na mokro
4. Ściana fundamentowa z bloczków betonowych
5. Ocieplenie ścian fundamentowych i izolacja przeciwwilgociowa
6. posadzka z termo i hydroizolacją.
7. Ściany zewnętrzne (współczynnik przenikania ciepła U = 0.184)
płyty gipsokartonowe
folia paroizolacyjna
szkielet drewniany wypełniony wełną mineralną gr. 10 cm
szczelina wentylacyjna
płyta OSB
wiatroizolacja
styropian gr. 10 cm
siatka PCV
klej elewacyjny
8. Ściany wewnętrzne z płyt gipsokartonowych wypełnione wełną mineralną
9. Dach
blachodachówka
wiatroizolacja
łaty i kontrłaty
więźba dachowa
wełna mineralna gr. 18 cm
paroizolacja
płyty gipsokartonowe
rynny i rury spustowe
10. Strop drewniany
płyta OSB na filcu technicznym
belki stropowe
wełna mineralna
płyty gipsokartonowe
11. Okna i drzwi, parapety zewnętrzne i wewnętrzne
12. Instalacja elektryczna - bez urządzeń
13. Instalacja wodno-kanalizacyjna - bez urządzeń
14. Wentylacja kuchni i łazienki
15. Wyprowadzenie wentylacji ponad dach w kominie blaszanym

Czy waszym zdaniem jest do dobra cena? Zbyt niska zbyt wysoka? Spotkałem sie z firmami które oferuja surowy zamkniety za 600zl ..niektore za 497zl a sa i pewne ktore robia za 3000zl...straszna rozbierzność.

Czy mógłby ktos polecic dobrą i niedrogą firme z dolnego śląska? Slyszalem o jednej z wrocławia, jednak znajomy mial z nimi problemy, jest jednak inna w Trzebnicy - ta podobno jest OK, jakies sugestie ?

Dziękuje bardzo!
Łukasz

Nieruchomości

Tłumy na Tarbudzie i Festiwalu Wnętrz

Maciej Nowaczyk 2007-03-18, ostatnia aktualizacja 2007-03-18 20:20

Budowlane imprezy w Hali Stulecia i położonej nieopodal hali IASE odwiedziło ponad 20 tys. osób
To pierwszy od lat przypadek, że we Wrocławiu w jednym czasie i miejscu zorganizowano trzy duże imprezy budowlane. Oprócz Tarbudu i Targów Wnętrz odbyły się też targi drewna Drewood.

Na Tarbudzie, największych na Dolnym Śląsku targach budownictwa, wystawiło się 230 firm - głównie producenci okien, drzwi, okuć, profili, stropów, dachów, izolacji, podłóg czy posadzek. Można było zobaczyć też maszyny, pojazdy specjalistyczne i narzędzia budowlane. Tłumy przewijały się także przed stoiskami firm chemii budowlanej, techniki sanitarnej, wentylacyjnej i klimatyzacyjnej. Nie zabrakło deweloperów, banków i towarzystw ubezpieczeniowych.

Joanna Repelowska, komisarz targów Tarbud: - Liczba gości przerosła nasze oczekiwania. W ciągu trzech dni przewinęło się ich ponad 20 tys. To rekord.

To, że organizatorzy nie byli na to przygotowani, widać było przy kasach. Aby dostać się na targi, trzeba było przy nich odczekać nawet pół godziny.

Razem z Tarbudem w Hali Stulecia został zorganizowany Drewood. Na międzynarodowych targach drewna wystawiło się ok. 70 firm, główne tartaki.

Przez cały weekend oblegany był również Festiwal Wnętrz, zorganizowany przez krakowskie Virtus Studio. Goście, a było ich przeszło pięć tysięcy, podziwiali nowe trendy w aranżacji pokoi dziennych i biurowych, kuchni czy sypialni. Można było porozmawiać z architektami, dekoratorami wnętrz i plastykami.

Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się również seminaria, podczas których specjaliści opowiadali o harmonijnym aranżowaniu przestrzeni i tworzeniu własnego stylu.

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3996231.html

Nieruchomości

Blokowiska nie w centrach miast

Aneta Gawrońska 14-09-2008, ostatnia aktualizacja 14-09-2008 08:27

Kameralne czy wielkie osiedle. Kupując mieszkanie w małym budynku, trzeba się liczyć z większymi wydatkami. W Łodzi za metr apartamentu w niewielkiej inwestycji zapłacisz co najmniej 5,8 tys. zł. W większym projekcie – 4,3 tys. zł. We Wrocławiu – 6 tys. zł za metr w blokowisku, w niskiej willi – nawet 17 tys. zł

Wrocław

Jedną z większych inwestycji w tym mieście jest projekt Corte Verona firmy Verona Building. Prawie 370 mieszkań przy al. Pracy ma być gotowych w czwartym kwartale 2009 roku. Najmniejsze mieszkania (kawalerki) mają 37 mkw., największe, z trzema pokojami – 90 mkw. Ceny lokali w tej inwestycji zaczynają się od 6,2 tys. zł za mkw. Jak usłyszeliśmy w biurze sprzedaży tej firmy, największe zainteresowanie mieszkaniami jest obserwowane na wiosnę, latem z popytem jest już trochę gorzej. – Z pewnością atutami tej inwestycji są lokalizacja i cena mieszkań – ocenia przedstawicielka dewelopera.

Niemal 14 razy mniej mieszkań, bo tylko 27, znalazło się we wrocławskiej inwestycji Willa Księcia Witolda, którą przy ul. Księcia Witolda w obszarze historycznej Kępy Mieszczańskiej, tuż przy Rynku, wybudowała spółka Smart Developments.

W budynku są także dwa lokale użytkowe, a na dwóch podziemnych kondygnacjach – wielostanowiskowy garaż. Mieszkania mają od 51 do 150 mkw.

Ceny za mkw. zaczynają się od 8,886 tys. zł. Najdroższe są penthouse’y z widokiem na Stare Miasto – za tego typu mieszkania na najwyższych piętrach trzeba zapłacić ok. 17 tys. zł za mkw.

– Willa jest ekskluzywną inwestycją apartamentową. Takich budynków nie da się więc porównać z budownictwem popularnym, zwłaszcza z wielkimi osiedlami z kilkuset mieszkaniami, właśnie chociażby z uwagi na zupełnie inny charakter czy rodzaj użytych materiałów budowlanych i wykończeniowych – zastrzega Monika Serewa z firmy Knight Frank, sprzedającej inwestycję. – W Willi każdy apartament jest klimatyzowany, dobrze doświetlony dzięki dużym drewnianym oknom. Budynek wyposażony jest też w systemy: sygnalizacji alarmu pożaru, sygnalizacji włamania i napadu, monitoringu obiektu, detekcji tlenku węgla w garażu podziemnym. Na parterze znajduje się całodobowa recepcja. To wszystko nie jest dostępne w budownictwie popularnym – dodaje.

http://www.rp.pl/artykul/8,190762_Bloko ... iast_.html

Fotozagadka :)

Wrofanatyk- znalazłem

Âť
Sala konferencyjno - bankietowa - Sala(e) Konferencyjne
54-156 Wrocław Metalowców
woj. DOLNOŚLĄSKIE
Telefon: +48 71 355-22-23
Fax: +48 71 355-22-23(ton. 136)
Adres e-mail: wstępna rezerwacja/zapytanie

Poszukujesz wyjątkowego miejsca, w którym zorganizujesz konferencję bądź spotkanie biznesowe?

Poznaj salę konferencyjno – bankietową, której niespotykany kształt i wystrój uczynią Twoje spotkanie wyjątkowym i sprawią, że na długo pozostanie w pamięci uczestników.

Każde szkolenie, konferencja czy spotkanie biznesowe, wymaga odpowiedniego miejsca, które podkreśli wyjątkowy charakter spotkania. Sala konferencyjno – bankietowa z wyposażeniem i możliwością dostosowania do Twoich indywidualnych potrzeb, zapewni Tobie i Gościom pełną satysfakcję.

Wiemy jak ważna jest atmosfera zarówno podczas przyjęcia prywatnego jak i spotkania biznesowego, dlatego zadbaliśmy aby nasza sala konferencyjno – bankietowa posiadała:

¡ Zaciemnienie okien, które pozwoli wyczarować wieczorową atmosferę nawet podczas słonecznego dnia, a samo spotkanie nabierze wyjątkowego klimatu

¡ wyposażenie multimedialne, abyś mógł wykorzystać różne formy przekazu i uczynić spotkanie jeszcze ciekawszym,

¡ możliwość dowolnego ustawienia stołów i krzeseł nawet dla 100 osób, sprawi, że będziesz mógł wybrać najbardziej optymalne ustawienie, a Goście poczują sie naprawdę komfortowo.

¡ zaplecze kuchenne (stoły, szafki, zlewozmywak, chłodziarka, etc.), które pozwali na organizację cateringu dostosowanego do Twoich potrzeb i charakteru spotkania

¡ stoliki barowe (w hallu), aby podczas spotkania Goście mogli spokojnie porozmawiać

¡ drewniany parkiet oraz scenę (3,5 x 4,0 m)

¡ szatnię



Lordek

no...mam chwilkę, to mogę napisać.

tak więc było tak, że kiedyś tam przyjechał pan do nas. dokładniej jest to opisane w "plotkach, ploteczkach", nie chce mi sie rozpisywać.

no i pojechałyśmy do tej stajni w niedzielę zobaczyć co to za konie sportowe pan ma. aha, a wcześniej, w sobotę pojechałam tam sama, żeby nie robić siary, że nie wiem gdzie to, chociaż jestem z Pilchowic no i przy okazji, żeby powiedzieć pani, że będziemy u nich na dłużej w niedz i zapytać, czy może o tej porze nie będzie jakiegoś treningu czy coś.
no i jak podjechałam, to pani musiała sobie ze mną pogadać. to usłyszałam historie wszytkich koni, skąd są itp.
no i mają 3hucułki i 1 źrebola, 2 sp: jeden Jukon, nie widziałam go, bo był na zawodach w Partynicach, a drugi...ee..nie pamietam jak się nazywa, ale mówią na niego Korek siwy taki, łeb ma jak wiadro, tępe oczy takie, ale podobno ładny ruch, w stępie swobodnym podobno 4koopyta przekracza.
a do tego wszytkiego, co mnie najbardziej zaskoczyło, te konie jeździ im Tomek P..imko? jakoś tak. no ten z Lukasyny heh, świat jest mały.
i podobno ten Jukon jak go kupili, chyba wiosną, to chodził ujeźdżenie P, a teraz, po tym intensywnym treningu chodzi C.
a ten siwek jest w trakcie zajeżdżania. 3 lata ma. wielki jest, ponad 170cm ma. a ciągle rośnie. ale nie podoba mi się. może pod siodłem będzie wyglądał lepiej, ale tak, to nieee...

teraz w tych Partynicach (Wrocław ) były jakieś zawody podwórkowe-na rozgrzewkę, a za tydzien są niby ogólnopolskie. zobaczymy, jak mu pójdzie.

w ogóle, to ci ludzie mają taką fajną tą stajnie, hucuły mają takie bosky, że mogą po nich biegać. niby bez rewelacji, ale wszytko jest nowe, więc robi wrażenie.
i kozę Zuzię mają jest boska.
a dom to mają taki... z bali, drewniane okna.... i duży, a mieszkają chyba tylko w 3
noo..to by było na tyle. jak będzie ładna pogoda, a Jukon wróci z zawodów, to wyborę się ta pocykać foty na treningu

aha... tak w ogóle, to się chciałam pożalić, że nie jeździłam ostatnio, bo Lordek był ugryziony pod siodłem i nie chcialam go obetrzeć. wczoraj wsiadłam, dzisiaj też chciałam na stępa, a tu co?! nowa rana mniej więcej w tym samym miejscu!!! a mówiłam, żeby nie puszczać czarnych z rudymi, bo czarni się znęcają nad Lordzikiem! to wmawiali mi, że wcale nie, bo jak są na dużym padoku, to się nie rzucają...

Co sądzicie o takich cenach ?

JK - aprobata na okna drewniane DJ-68 nie była własnością ITB. O nowelizację mógł wystąpić jedynie właściciel czego nie robił przez lata a jak już wystąpił to o zmiany to w minimalnym stopniu. Nie było sensu tego nowelizować bowiadomo że ta stara aprobata jest i byla do d..y. Bez okien stałego szklenia. bez drewna meranti. bez szyb 1,1. Z ograniczoną kompletnie bez sensu szerokoscia okien dwudzielnych i ich wysokoscią. Wychodziło na to że w PVC można zrobić okno dwudzielne o szerokosci 200 cm a w dewnie nie. takie wychodziły głupoty. Wychodziło na to że w PVC można zrobić okno jednodzielne o szerokosci 150 cm a drewnie nie. Wychodziło na to że w PVC można stosować szyby 1,1 a w drewnie nie. Takich bzdur byla kupa. Natomiast kilka spółek wystąpiło o swoje własne aprobaty na okna drewniane i wystąpiono też o aprobaty zbiorowe w których nie ma takich bzdur. Mogę tu powiedzieć [chociaż nie powinienem] że jestem zwolennikiem okien z drewna - jako że są sztywniejsze - to każdy wie. To tak na marginesie - okna z drewna są ponadto bardziej odporne na "oszczędnych" producentów i "oszczędny" montaż.
Jest nowych aprobat na okna drewniane dla indywidualnych producentów chyba 10. I zbiorowe są cztery - obejmują ponad 50 firm. Są to m.in. moje "dzieci" w których jest co trzeba - szerokie okna i bardzo wysokie, okna stałe, drzwi odchylno-przesuwne, meranti, będzie jesion, dąb i wiśnia - są takie zapotrzebowania. Stara aprobata zniknie bo są przez nią same kłopoty. Konia z rzędem temu co mi pokaże produkowane szyby zespolone 4/12/4 bez argonu i nieniskoemisyjne = takie o współczynniku U 2,8 - toż to muzeum!!!!!!!!!!!
Związku między wypadającymi oknami a profilami z cienkich ścianek nie ma. I to i to może wypadać rownie szybko.
Ale, ale jak by wypadło okno - powiedzmy to nasze DECCO nie mające aprobaty a zatem i certyfikatu albo deklaracji - to za wypadek byłby ODPOWIEDZIALNY inwestor że dopuścił okna bez wymaganych dokumentów. Najpierw by sprawdzono dokumenty. Nikt by nie dociekał dlaczego wypadło - nie ma dokumentu to winien jest inwestor i inspektor nadzoru. natomiast gdyby wypadło okno z aprobatą i z certyfikatem to by szukano [po przejrzeniu papierów] przyczyn wypadnięcia okna - np. brak kotew i sama pianka. Tak się stało 6 lat temu we Wrocławiu gdzie z 7 piętra wypadły wyssane przez wiatr dwa okna umocowane tylko na pianę - dodam że okna jednego ze znanych systemów - nazwy nie podaję bo to wstyd wielki.

zaproszenie do mnie

Hej

Wczoraj byłem z wieczorną wizytą zaraz po 22. Najpierw jak przewodnik mnie przyprowadził w miejsce Twojego pobytu widziałem starą drewnianą podłogę z desek, potem już widziałem resztę chaty bo tak to można nazwać. Była to typowo góralska chata, dach spadzisty, ściany z bali czy jakoś tak. Stojąc twarzą do drzwi po lewej i prawej stronie były łóżka, na tym po lewej była kołdra biała w chyba niebieskie małe kwiatki albo motylki, Na lewej ścianie wisiały też rogi jelenia, na drzwiach zauważyłem najpierw przybitą podkowę ale jeszcze raz popatrzyłem na drzwi i już jej nie było. W dalszej części chaty która była oddzielona taką ni to ścianką ni to parawanem był kominek w którym paliło się, przy kominku był fotel nie wiem ale chyba bujany zdawało mi się że Ty tam siedziałaś przykrtyte miałaś nogi kocem, na kolanach spoczywała książka otwarta a Ty chyba spałaś. Nad kominkiem na półce stał jakiś obrazek nie wiem czy nie przedstawiał zdjecia z kuligu. Na przeciwko kominka pod prawą ścianą trochę bardziej jeszcze w głębi chaty była potężna drewniana ława/stół z drewnianymi ławami do siedzenia . Okna z chaty wychodziły dwa po dwóch stronach drzwi, chyba po jednym albo po dwa na jeden ścianie więcej nie widziałem ich. Okna zamykane były starymi okiennicami. Wyszedłem przed chatę i było wszędzie pełno śniegu. Spytałem przewodnika o lokalizację powiedział mi że to Zakopane na lewo od skoczni (stojąc twarzą do skoczni) na wzniesieniu. Spytałem go o jakiś dowód że to naprawde tam byłem i najpierw nie widziałem dobrze co to za plansza którą mi pokazał a potem ostrość podkręciłem i okazało się że to mapa polski. Przyglądałem się dobrze trochę była rozmazana ale widziałem dobrze czerwony punkt na niej. No i właśnie sprawdziłem dzisiaj na mapie ten punkt i okazało się że to bardziej Opole albo okolice między Opolem a Wrocławiem . Ciekawe czy wogóle pod dobry adres trafiłem .

Pozdrawiam Serdecznie

[Wrocław] Program wymiany okien w gminnych kamienicach

Piękny widok bez uszczelek

Już za miesiąc kilkuset wrocławian z kamienic gminnych doczeka się wymiany starych okien
Zimą moje dziecko jest wciąż przeziębione. Nie sposób już dokładać silikonu i uszczelek do okien, trzeba je w końcu wymienić – twierdzi Renata Plusa, mieszkanka gminnego mieszkania przy ulicy Jedności Narodowej.

Pani Renata stara się o wymianę okien od ponad siedmiu lat. Gdy już znalazła się na liście, po jakimś czasie ją wykreślono.

Tysiące do wymiany

W końcu gminna komisja pojawiła się u niej w czerwcu zeszłego roku i podjęła decyzję, że okna nadają się jednak do wymiany. Takich mieszkańców jest w całym Wrocławiu około dwóch tysięcy.
– Na pewno za jednym razem nie uda się odnowić okien u wszystkich osób potrzebujących, ale od września rozpoczniemy wymianę w kilkuset mieszkaniach z najbardziej zniszczoną stolarką – wyjaśnia Julia Wach, rzeczniczka z Zarządu Zasobu Komunalnego.
Za kilka dni gmina ogłosi przetarg na wyłonienie wykonawcy. Powinien być rozstrzygnięty już w drugiej połowie miesiąca.

Bez zaległości

O tym, u kogo pojawi się ekipa remontowa, mieszkańcy zostaną poinformowani pisemnie przez biura obsługi klienta.
Od czego będzie zależała decyzja? Przede wszystkim od stanu technicznego okien, czasu oczekiwania, ale także od tego, czy lokator nie ma na koncie żadnych zaległości w opłatach – wyjaśnia Julia Wach.
– Na wymianę nie mogą liczyć osoby, które wcześniej wykupiły mieszkania. Podejmując taką decyzję, były świadome stanu technicznego lokalu i tego, że na nie spada obowiązek remontów – dodaje rzeczniczka.

Razem z parapetami

Nowe okna są zrobione z drewna klejonego trójwarstwowo i pomalowane na biało. Wszystkie będą wyposażone w nawiewniki powietrza.
Oprócz okien lokatorzy mogą liczyć na nowe parapety wewnątrz mieszkań. W zależności od stopnia zniszczenia gmina będzie także naprawiać lub wymieniać podokienniki zewnętrzne.
Do drugiej połowy sierpnia nie poznamy konkretnych adresów szczęśliwców. Wiadomo natomiast, że najwięcej robót zaplanowano w rejonie Śródmieścia.
Chodzi przede wszystkim o ulice: Brodatego, Chrobrego, Jagiellończyka, część Jedności Narodowej, Łokietka, Rydygiera czy okolice placu Staszica.

(JEW) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/755075.html

Pytanie o oieplanie styropianem

No ale one wczesniej trzymaly sie jednak kilkadzieisat lat. Poloz tynk na
emulsje i wrocimy do rozmowy za lat 10.


Nie kladzie sie tynku na emulsje tylko na odwyrtke, nie odwracaj kota...

A jako, ze OT dodane w topicu....


Kurde nic nie kumam napisz to po polskiemu chociazby.

Wiesz, na poczatku lat 90-tych zylem z Amerykanow majacych potrzebe wydania
pieniedzy na wprowadzanie demokracji w Polsce.

Jak jacys byli bardzo nieznosci, to pralem ich na wycieczke do Wroclawia
albo Gdanska.


 Nie wiem jak Wroclaw ale Starowka Gdanska, ul. Dlugi Targ czy jakos tak, byla
od fundamentow odbudowana w latach 50-tych, po wojnie.

W miastach, gdzie - omalze - kosze na smieci sa starsze niz ichnia
cywilizacja miekla im rura strasznie. I byli o wiele bardziej sklonni do
uwzgledniania lokalnych (z ich punktu widzenia), ale majacych podstawy w
dwoch tysiacach lat tradycji  realiow.

Ale to tylko tak OT...


Znowu to OT a ja jestem MIB.

 Ale wracajac do rzeczy. Na swiezy tynk, czy drewno stosuje sie najpierw
zawsze "primer" czyli farbe, lakier czy jak to nazwac, penetrujaco-podkladowy,
w ktorym duzy procent stanowi substancja klejaca. Z praktyki wiem, ze tego
primera zawsze wchodzi na sciane znacznie wiecej, niz nazwijmy to drugiej
warstwy czyli koloru. I nie ma wiekszych roznic w tych "primerach" a stosuje
sie je zarowno do drewna, w tym wrednego jakim jest np cedr, jak i do betonu,
tynku czy plyt KG. I najlepsze, najtrwalsze, sa niestety te podklady na bazie
oleju czyli olejne. I rowniez niestety, one czynia powierzchnie calkowice
szczelna zarowno dla wody jak i dla pary wodnej. Po kilku dniach na to naklada
sie lakier i to sobie tu stoi po lat kilkadziesiat. Mozna to oczywiscie myc
normalnie, cisnieniowo, czy malowac do kilku warstw i jest to i wygodne i
praktyczne. Dlatego dziwi mnie Twoja opinia, ze te stare emulsje byly
nieprzepuszczalne a te nowe niby przepuszcalne dla pary. Czy masz na to jakies
dane, wyniki badan czy pomiarow, czy to tylko taka fama? Teraz emulsja, toc to
przeciez nic innego jak rowniez farba olejna tyle, ze rozbita ultradzwiekowo,
czy tam jakos, na mikroskopije kropelki, ktore sa zawieszone w wodzie. Latwiej
sie tym maluje, niby szybciej schnie ale tylko woda, akryl czy co tam jest,
ten olej, schnie kilka dob i daje rowniez nieprzepuszczalna dla wody, znacznie
ciensza w porownaniu z olejna, ale rowniez calkowice szczelna powloke. Chyba,
ze ktos dla oszczednosci miesza to pol na pol z woda no to oczywiscie
powstanie sito.
 Nie wiem, byc moze teraz w Polsce sprzedaja jakies badziewie gdyz bedac w
wakcje widzialem jak kolega mial problemy z "kryciem", cos mu tam odparzalo
myli to-to, trzy razy malowali, co tu w Usa jest, jak to mowia, nie do
pomyslenia; oddalbym taki lakier z hukiem i zagrozil skarga do biura ochrony
konsumenta.
Skoro jestes zwolennikiem oddychania murow no to czy Twoim zdaniem posadzka
betonowa np. w garazu tez musi oddychac lub czy beton w zaporze solinskiej
dusi sie z braku powietrza?
 Moim zdaniem to oddychanie wiaze sie raczej z czynnikiem ludzkim, wiekszosc
ma przeswiadczenie, ze w pomieszczeniu ze scianami nie oddychajacymi braknie
powietrza i czlowiek sie udusi. Tymczasem sciany sa hermetyczne a okna i drzwi
nieszczelne i to wystarcza.
 Pzdr.

Prośba o opinie.... projekt Manuela


serdecznie dziękuję za Wasze odpowiedzi. Nie boję się krytycznych uwag -
nawet
o nie proszę.


No to znowu pisze ! z nieziemska rozkosza !

Powody dlaczego wybraliśmy (projekt nie jest jeszcze zakupiony) ten dom:
1) Reprezentacyjny parter - prowadzimy dom otwarty
2) Gabinet do pracy na parterze
3) Możliwość zamknięcia kuchni ścianką przesuwaną np. drewnianą
6) możliwość ustawienia pralki w pomieszczeniu gospodarczym na dole, a w
pralni właściwej zrobienie w przyszłości sauny


Prostszy dom (czyt: tanszy) moze miec wszystkie wymienione funkcje a byc
rownie ladny.
Czy uwazasz ze pokoj dzienny z jadalnia wielkosci 31m2
jest 'reprezentacyjny' ?

4) wąska działka max 20 metrów, ale za to długa - za domem można stworzyć
prawdziwy ogród osłonięty domem od ulicy


No to w takiej sytuacji juz sie zegnasz z drugim garazem. To kto bedzie
skrobal furke w zimie ? Ty ? ... no bo chyba nie zona ;) ? I pamietaj, ze
przy dzialce 20m (tez mam 20.3) jezeli juz na poczatku nie zaplanujesz
drugiego garazu to sorry. Chyba ze zrobisz w przyszlosci objazd wzdluz domu i
postawisz garaz gdzies na ogrodzie (ale to totalnie nieracjonalne)

5) tylko jedno okno (od gabinetu) na ulicę (oprócz balkonu na klatkę


schodową i korytarz)
w jakim kontekscie to jest zaleta ? Chyba nie budujesz chaty przy
Niestachowskiej ? A wjazd masz od jakiej strony ?

7) proste schody


?????? fakt troche przypominaja holenderskie rozwiazania (jezeli wiesz o co
mi chodzi). Myslisz ze beda wygodniejsze ? tansze ? ladniejsze ?

8) jeśli chodzi o przestrzeń komunikacyjną, to nie lubimy wąskich korytarzy


i małych przedpokoików
No a na pietrze to co to jest jak nie waski i dlugi korytarz ?
Patrzac na te pokoje to az mi sie cisnie na usta: nie lubicie waskich i
malych korytarze. widac bo az (tylko ?) dwa pokoje (9.6 i 9.3) sa mniejsze
niz korytarz (9.9) na pietrze.... to mieszkasz na korytarzu ? czy w pokoju ?
nie mowiac o ty, ze korytarz na pietrze chyba nie nalezy
do 'reprezentacyjnej' czesci domu
Znajdz sobie projekt muratora, bodajze 'przestronny', za takim wykuszem od
frontu domu, gdzie umiescili polpieterko jako czesc komunikacji - schodow -
to jest dla mnie fajny 'korytarz' gdzie mozesz postawic np. dwa klubowe
fotele i stolik i prowadzic ... ;) otwarty dom ;)

9) skosy w pomieszczeniach na górze są, aczkolwiek nam takie skosy bardzo


się podobają - wraz z lukarnami, gdy słońce wpada do pokoju od góry
Pewnie ze skosy sa ladne - tyle tylko ze jezeli na dwoch scianach w jednym
pomieszczeniu to bardzo sie traci na ustawnosci, efekcie i metr uzytkowy
takiego pomieszczenia robi sie dosyc drogi. pamietaj ze przy dwoch skosach
zadna sciana nie jest w pelni 'normalna' bo albo sa pod skosem albo maja
ksztalt trapezow

Poza tym slonce wpada od gory bardziej przez okna polaciowe(dachowe/uchylne)
a przez lukarny wrecz przeciwnie - slonca z poludnia (wysokiego) to bedziesz
mial bardzo niewiele przez lukarne.

10) rozumiem, że każda lukarna, balkonik podrażają koszt budowy domu,


ale ...
..jezeli je sie rozsadnie zaplanuje to mozna osiagnac kompromis: ladna bryla-
sensowna cena. A w tym projekcie na pewno nie jest to osiagniete.

Proponuje zacznij rozmowe od jakiegos wykonawcy (niekoniecznie mowiac ze i
tak chcesz podejsc do budowy sam). On Ci powie mniej wiecej jakie moga byc
koszta budowy i wtedy zaczniesz patrzec na projekt w troche inny sposob.
No chyba ze sie nie liczysz z budzetem, ale wtedy to inna gadka i ta dyskusja
nie jest potrzebna. A jezeli sie jednak liczysz to obiecuje Tobie ze sie
zdzwisz bo m2 uzytkowy bedzie nie maly w tym domu, a jego funkcjonalnosc
przynajmniej w kilku punktach dyskusyjna (przede wszystkim jeden garaz i male
pokoje)

Jeszcze mi jeden pomysl przyszedl do glowy.... manuela jest dosyc mocno
promowana przez archipelag - zadzwon do nich i ja mam wrazenie ze gdzie
wybudowali wzorcowa Manuele pod Wroclawiem... 2 godziny samochodem i sie
przekonasz sam...
Pozdrawiam.

Opole - Kedzierzyn Kozle - Nysa - Opole

Witam,
odbylem wczoraj krótka (164km) wycieczke po ksztalcie tytulowego
trójkata. Zaczalem oczywiscie od zjedzenia piecykowej zapiekanki
na Opolu Glównym i usadowilem sie w zmodernizowanym EN57-108,
relacji zdaje sie Wroclaw-Gliwice. Punktualnie, 11.15 wyruszylismy w
strone KK. O ile trase te znam dosc dobrze od strony niekolejowej,
to patrzac tym razem z wnetrza pociagu podziwialem wszystkie stacje
po kolei. Ciekawie jest zobaczyc te miejsca, gdzie zwykle zostawiam
samochód i siedze z aparatem i lornetka. I tak, Opole Groszowice,
okolice bocznicy do dawnej Cementowni Groszowice i Metalchemu [leza w
tym samym ciagu? sklad jadacy do Metalchemu musi przejac przez
dawna cementownie?], Opole Grotowice, Przywory, Górazdze, Gogolin
wraz z niemal juz calkiem zlikwidowana linia do Krapkowic [z
pietrzacymi sie wyciagnietymi juz podkladami]. Jednoczesnie na
tym etapie mam pytanie: przed Górazdzami nad linia przechodza dwa
wiadukty, jeden sprawial wrazenie kolejowego, ale nie jestem pewien,
mignal mi tylko przed oczami. Co to sa za wiadukty? Drugie pytanie,
przed Gogolinem po prawej stronie tez jest jakas bocznica, jakie
zaklady obslugiwala? Jesiona i kolejna ciekawa stacja -
Zdzieszowice, z olbrzymia bocznica zakladów koksowniczych. Jeszcze
tylko Raszowa i docieramy do Kedzierzyna. Majac godzine do szynobusu
KK-Nysa, planowalem pozwiedzac troche miasto. Ale ze mimo 1 maja,
ruch na stacji byl dosc duzy, wiec jedyne co pozwiedzalem to
perony. Tam tez natknalem sie na wszystkie trzy opolskie szynobusy,
czyli SA103-003, SA103-004 i SA109-008. Zaciekawily mnie perony,
wysokie - uzywane, niskie - sprawiajace wrazenie nieuzywanych,
no bo tez z przejsc podziemnych chyba nie ma jak sie tam dostac?
Jesli ktos wie cokolwiek na ten temat to bardzo prosilbym o
odpowiedz.
Ochlodzilo sie i rozpadalo na dobre, wiec z przyjemnoscia
zajalem miejsce w podstawionym SA103-003. Jednakze i on nie
uchronil mnie przed skutkami aury, gdyz z dachu lalo sie jak z
przyslowiowej rynny. Jednakze jak sie pózniej okazalo, mialo to
i swoje dobre strony, bo mokre miejsce kolo mnie pozostalo puste,
mimo dosc duzej frekwencji podróznych. Kolejna przygoda, tuz po
wyruszeniu z KK byla chora psychicznie kobieta (MK?:), która sila
musieli wyprowadzic policjanci na stacji KK zachód. Stracilismy na
tym dobre 15 min wzgledem rozkladu jazdy, ale dzielny maszynista
zredukowal to opóznienie do 5 min w Nysie. Odcinek do Twardawy jest
wciaz odcinkiem z tylko 1 czynnym torem. Gdy napatoczyl sie
kierpoc, zglosilem usterke w postaci kapiacej wody z dachu, i
jednoczesnie chec kontynuacji podrózy z Nysy do Opola. Luz miedzy
KK-Nysa a Nysa-Opole wynosil 10 min, a spóznienie na ten czas 15
min. Kierpoc pomimo braku dwóch górnych jedynek okazal sie
czlowiekiem bardzo zyczliwym. Dowiedzialem sie, ze ponoc drugi
tor ma byc wkrótce odbudowany, a cala linia _zelektrywikowana_.
Czytalem juz o takich wrózbach na PMK, wiec próbowalem sie
dowiedziec na ten temat ile sie da. Ów zacny czlowiek argumentowal
to tym, ze po wprowadzeniu od nastepnego rozkladu 160 km/h na
Opole-Wroclaw, towary trzeba bedzie chociaz w czesci tutaj
przeniesc. Kto wie? Chociaz ja sie bardziej spodziewalem
przeniesienia towarów na Opole Wroclaw Prawego Brzegu Odry (przez
Jelcz Laskowice). Kierpoc widzac moje podniecenie w oczach, na
odchodne rzucil jeszcze o podniesieniu Opole-Nysa na 80km/h.
Pograzony w rozmyslaniach wygladalem jeszcze z okien
odgalezienia w Raclawicach, nastepnie mojej nieodzalowanej
Prudnik-juz tylko Krapkowice, dawnego wezla w Nowym Swietowie i
przed sama Nysa tras do Vidnawy i Scinawy Malej. Uff, sporo tego,
na pewno wróce tu ze sprzetem, wkrótce :). Dalej pozostala juz
tylko szybka przesiadka w Nysie, do podstawionego skladu z SU42 na
czele. W miedzyczasie zdazylem zrobic jeszcze tylko zdjecie
nabytku otrzymanego w spadku, zmodernizowanej SP32-210. I tak juz bez
przygód potoczylismy sie w kierunku Opola. Mam pytanie, czy ma ktos
jakies bardziej szczególowe informacje na temat tej linii? Kiedy
drewniane podklady zostaly wymienione na betonowe? Czy funkcjonuje
jeszcze bocznica do jednostki wojskowej w P.N. Wsi? itd., itp. :) Teraz
jeszcze mozna bylo dostrzec pozostalosci po mijankach i bocznicach,
ale byc moze wkrótce nie bedzie po nich sladu.
pozdrawiam serdecznie
db

Wspomnienia: najbardziej koszmarne jazdy

Hej,

Praktycy zaliczania na pewno znaja z autopsji koszmarne jazdy w
zatloczonych pociagach. A powiedzmy szczerze, dla naszej spolki,
czyli kolegi i mnie, podczas wypraw miejsce siedzace w nocy bylo
na wage zlota. Dlaczego? To proste - kolega K.Sz. pisal juz o
naszym puryzmie i glebi. Puryzm nasz w istocie byl wielki: podczas
trwajacych czesto tydzien wypraw po sieci PKP spedzalismy 90
procent czasu w pociagach, a reszte - na peronach stacji wezlowych.

Wiem, brzmi to troche glupio, ale NIGDY nie zanocowalismy w
zadnym hotelu. Z reguly nie wychodzilismy nawet ze stacji do
miasta, bo po co? Zawsze spalismy w pociagach. Szostego dnia bylo
to juz trudno wytrzymac, bo srednio na dobe udawalo nam sie przespac
ze trzy - cztery godziny. A jakimi pociagami jezdzilismy! Np. typowym
naszym "noclegowym" byl wspominany juz przeze mnie pociag
osobowy do Bogatyni o 2.07 z Wroclawia Glownego. Nocowalismy
w nim chyba z dziesiec razy w roznych okresach naszych wyjazdow.
To byl rekord.

Milo wspominam tez spanie w nocnym towarowo-osobowym z
Rzepina do Miedzyrzecza. TKt48, jeden wagon osobowy i pare
towarowych. Spalo sie niezle, bo pociag jechal chyba ze cztery
godziny, oczywiscie stojac polowe tego czasu na stacjach, Ale
manewry nas budzily, bo walili wagonami strasznie ;)

Koszmarem bylo nocowanie w EN57. A zdarzalo sie - np. kiedys

zeby jakos "przekomarowac". Pamietam, ze nad ranem w przedziale
sluzbowym zrobilo sie tak zimno, ze szczekalismy zebami...

Ale najgorszy koszmar to byla jazda z Katowic do Zagorza. Chcielismy
zaliczyc linie Zagorz - Chyrow - Przemysl i ulozylismy plan, ze wrocimy
do Warszawy "Solina" z Zagorza, a z Katowic do Zagorza (do Katowic
przyjechalismy chyba z Klodzka przez Kamieniec) pojedziemy nocnym
osobowym i bedziemy spac. Trasa byla dluga - jakies 8 godzin,
wiec nocka zapowiadala sie super. A trzeba Wam wiedziec, ze byl to
przedostatni nocleg po tygodniu jazdy ;)

Do Katowic przybylismy ok. 20, a ok. 22 odjezdzal osobowy do Zagorza.
Zaliczylismy wiec bufet i poszlismy na peron. A tam - koszmar. Klebiace
sie tlumy frajerow przerazily nas doglebnie. Mimo zastosowanych srodkow
specjalnych i wscieklej inwazji lokciami nie udalo nam sie znalezc miejsca
w przedziale, bo hanysy obsadzily miejsca juz na stacji postojowej. W
Warszawie to tez bylismy tacy cwani, ale tam - nie na swoim terenie -
nie wiedzielismy nawet dokad dokladnie sie udac, nie mowiac o tym, ze
nie bylo na to czasu. Efekt - stanie na korytarzu cala noc. To jeszcze
pol biedy, ale po katowickiej kolacji zlapala mnie sraczka. A kibelek
oczywiscie byl zajety przez pasazerow, ktorzy sobie siedzieli na muszli.

I tak sie zaczelo - w Nowym Saczu juz nie wytrzymalem i po prostu
wyrzucilem wszystkich, zabarykadowalem sie w klozecie, obsralem sie
i... zasnalem. Po jakims czasie zaczal dobijac sie kanar, ale ja nie
slyszalem. Spalem jak zabity.A ludzie, wkurzeni za to ze im zabralem
miejsce, byli zlosliwi. Wywazyli drzwi i byl niezly cyrk, bo ja bez gaci
chrapalem rozwalony miedzy muszla a umywalka ;) Do dzis wspominam to
z wielkim wstydem. Ale na szczescie od Jasla zrobilo sie pusto,
weszlismy do przedzialu i... schlalismy sie z jakimis gornikami spirytusem.
Okazalo sie, ze pociag byl tak zatloczony, bo rozpoczynal sie nowy
turnus FWP ;) Swoja droga, ile ja wodki wypilem z przygodnie
poznanymi ludzmi w nocnych pociagach. Napisze o tym kiedys, bo
chyba warto. I nigdy sie nie balem, ani nikt mnie nie okradl - nie tak,
jak dzis...

Warto wspomniec na koniec o samej jezdzie przez Chyrow. Jakos
wyleczylismy sie piwkiem w Zagorzu (bar nazywal sie chyba "Juhas")
i wsiedlismy do "Soliny". Prowadzily ja Ty2 w podwojnej trakcji.
Zaraz za granica pociag zostal obsadzony przez zolnierzy sowieckich
w goglach, stojacych na stopniach wagonow twarzami w kierunku
jazdy i obserwujacych, czy nic nie jest wyrzucane przez okna.
Podobno jak kiedys pewna pasazerka wyrzucila jednorazowa
chusteczke to zatrzymali pociag i potad szukali, az znalezli ;)

Jechalo sie smiesznie. Pamietam, ze w Chyrowie staly na bocznym
torze odstawione zimne parowozy normalnotorowe TE (e abarotnyje),
czyli odpowiednik naszego Ty2, ale z gwiazdami na charakterystycznych
malych drzwiach dymnicznych. Szokiem bylo tez obserwowanie szos, na
ktorych NIC nie jezdzilo - przez cala droge widzielismy jedna ciezarowke
Zil z napisem "Moloko" i autentyczny woz drabiniasty na drewnianych
kolach! Za to w Polsce genialny byl "Bolek i Lolek", czyli pociag z
Przemysla do Malhowic, bo mial kupe dwuosiowych poniemieckich
wagonow osobowych i po jednej SP30 na kazdym koncu. Widzielismy
go w Malhowicach. Ech, to se ne vrati :(((

JGrabowski

Czy i TY jechałeś w 1977?

W wieku 4 lat odbyłem podróż Katowice - Warszawa - Leningrad i też w mej
pamięci utkwiły te drzwi i ten tasmociąg:) a u naszych wschodnich sąsiadów
to
pamietam drewniane siedzenia w ich składach elektrycznych.


Heh, ja koło roku 76 odbyłem pierwszą swoją podróż do Warszawy. Jako
wrocławskie dziecię byłem w szoku oglądając EW51 czy 52 jadące dwoma
wagonami "na pych", później dziwiłem się, dlaczego w innych jednostkach nie
ma środkowych "przedziałów", tylko jakieś szafy. I ławy drewniane tam były!

Z tamtych czasów (a może ciut wcześniejszych) pamiętam SN61 z dwuosiowym
wagonikiem jako pociąg Toruń - Sierpc i tłum, który w Sierpcu obsiadł tenże
wagonik, a po oblocie i doczepieniu Ganza masowo się doń ewakułował.

Najkoszmarniejszą podróż z tych czasów to odbyłem bodajże w roku 1978 słynną
"Legnicą", czyli pociągiem oficjalnej relacji Legnica - Brześć, który w
znacznej części składał się z rosyjskich niedostępnych dla normalnych
podróżnych "stodół". Wsiadając we Wrocławiu znajomy kolejarz zaprowadził nas
"na grupę", gdzie ledwie znaleźliśmy wolne miejsce; te wagony (chyba 2)
miały być tu dołączane. Oczywiście ciemno, bo bez loka. Po jakiejś godzinie
podczepiła się "kaczka" SM41 i wepchnęła wagony w peron. Szok - ludzie
włazili przez okna dziwiąc się, że jest już pełno w środku! W przedziale
było nas z 10 osób, o przejściu do WC nie było co marzyć. W końcu pociag
ruszył i wlókł się przez Poznań i Warszawę... Ludzi jakby ubywało, zwłaszcza
w Poznaniu. A atmosfera rzeczywiście była integracyjno-towarzyska. I wlókł
się, i wlókł... w końcu dojechaliśmy do stacji przeznaczenia, czyli
Małaszewicz. Ach, to był wtedy raj dla MK - pewnie już nim byłe, choć nie
zdawałem sobie z tego sprawy - Tamary w wersji szerokiej i normalnej,
rosyjskie Gagariny, parowozy; pierwszy raz widziałem tam sprzęgi
samoczynne... Kultowy był kiosk na peronie, przy którym zatrzymywały się
rosyjskie pociągi, a konduktorzy masowo kupowali różne dziwne rzeczy (np.
guma do żucia!). Z resztą handel wymienny kwitł tam chyba od zawsze.

Pamiętam też lokalne pociągi z Białej Podlaskiej do Terespola ciągnięte
przez "tekatki", które zatrzymywały się przez semaforem wjazdowym do
Małaszewicz i z których wtedy wysiadało prawie 100% pasażerów, bo to było na
wysokości nowych bloków kolejowych i nikomu nie chciało się ani czekać, ani
potem iść pieszo od stacji. Czasem nawet semafor wskazywał "droga wolna"...
Tory wtedy przebiegały nieco inaczej, bardziej na północy (bliżej stacji
towarowej) i było nieco dalej do osiedla.

No i jeszcze stołówka kolejowa w Małaszewiczach z dobrymi jak na ówczesne
czasy obiadami i porcjami prawdziwie kolejarskimi! Były tam bony, które
zawsze dawało sie skądś skołować (niektórzy kolejarze np. spali w porze
obiadowej :)))

Grzexs

Wizja połączeń kolejowych w regionie jeleniogórskim

http://www.nie.com.pl/art1087.htm

Jak reforma polskich kolei ma się w praktyce, przyglądaliśmy się tylko przez moment z miejscowości Lubań Śląski. Bezpośrednia bliskość dwóch granic (czeskiej i niemieckiej). Niegdyś działał tu prężny węzeł kolejowy z całym zapleczem. Poruszaliśmy się tylko w promieniu 25 km od powiatowego Lubania.

Wszystko, co przez 2 dni zobaczyliśmy, laik nazwałby burdelem. Błąd! Moim zdaniem to efekt pragmatycznego planu obrzydzania ludziom kolei: mniej klientów = mniejszy deficyt.

Dyrekcja firmy, która w PKP zajmuje się transportem, mieści się w jakimś poniemieckim bunkrze bez okien i określonego wejścia. Mogłaby funkcjonować 300 m dalej w czystych, ciepłych i pustych pomieszczeniach dworca PKP w Lubaniu. Ale z nich nie korzysta, bo od dworca jest inna firma PKP, która marzy o tym, żeby zarobić. W efekcie jedni marzną, drudzy przepłacają za prąd. Ci zmarznięci mszczą się na tych przegrzanych przy okazji innych rozliczeń. Między bunkrem dyrekcji, a dworcem widać pokryte bujną roślinnością pole. To chwasty na czymś, co niegdyś było Zakładem Naprawczym Taboru Kolejowego, firmą zatrudniającą 2 tysiące pracowników. ZNTK zarósł zielskiem ponieważ padł. Wszyscy kolejarze w Lubaniu są pewni, że rola ich stacji będzie się zmniejszać, aż z czasem wszystko i wszyscy zarosną zielskiem. I jest to działalność świadoma.

– Dlaczego? – pyta kolejarz. I sam odpowiada – zlikwidowali dochodowe połączenie Lubań – Zielona Góra.
Bo ludzie jeździli. Teraz do Zielonej Góry można się dostać tylko przez Wrocław, trzy razy dłuższą drogą. I teraz jest jak chcieli, czyli deficytowo.

– Zasada jest taka – wyjaśnia maszynista z ogromnym stażem. – Najpierw ustala się takie warunki cenowe, żeby przewozy towarowe były nieopłacalne. Ludziom pociągi zabierają na końcu, bo ludzie protestują. A potem wszyscy w Warszawie chwalą się oszczędnościami. Przykładu chcesz pan? Jedźcie do Olszyny.

Olszyna leży kilka kilometrów od Lubania. Dworzec odnowiony, odnowione zwrotnice i rampy. Na dworcu tylko jedna osoba:

– To prawda, że pociągi tędy nie jeżdżą? – pytam.

– Jeszcze jeżdżą, ale tylko pasażerskie – odpowiada zaskoczony widokiem obcych mężczyzna.

– A ile osób tu pracuje?

– Ja jeden. Bilety sprzedaję. Chociaż formalnie ja też tu nie pracuję. Sprzedając te bilety świadczę usługi na rzecz PKP – dodaje po chwili namysłu.

Takiego szczęścia jak Olszyna nie miały inne okoliczne miejscowości. Na stacji w Leśnej działa komis z rzeczami wyłowionymi z niemieckich śmietników. Taki sam komis funkcjonuje w magazynach dworcowych w Mirsku. Na stacji, w kurorcie uzdrowiskowym Świeradów Zdrój nic nie działa. Mało kto potrafi wskazać dojazd do stacji Krobice, choć dosłownie za jej płotem pełną parą pracują kamieniołomy. Za to całkiem przypadkiem, dosłownie z pola, wyłania się stacja Wolimierz. Kilka nietuzinkowych osób postanowiło zacząć tam coś robić. Ale nie jest to działalność związana z koleją. Przeciwnie: rzeźbią, tworzą teatr, muzykują, mędrkują, malują i chyba nieźle się przy tym bawią. Podobnie jak w Łodzi, gdzie stacja Łódź Kaliska dała siedzibę i nazwę ośrodkowi sztuki robiącemu karierę w świecie.

Godzinę zajęło nam znalezienie jednego punktu na mapie topograficznej. Między Świeradowem, a Szklarską Porębą, na wysokości miejscowości Szklarz, dostrzegliśmy końcówkę torów kolejowych. Szukanie trwało długo, bo miejscowi o torach zapomnieli, a my nie mogliśmy ich znaleźć bo przykryte były błotem.
Po bokach czegoś, co kiedyś było rampą leżą sterty przygotowanego do eksportu drewna. Dlaczego nie jadą spod Szklarza koleją?

– A komu by się to Panie opłacało?! – irytuje się człowiek rządzący tym interesem.

Żeby pozbyć się klientów i wykazać zmniejszeniem deficytu, trzeba niekiedy błysnąć inteligencją. Tak też się stało w Zgorzelcu. Miasto duże, graniczne i nikt chyba nie uwierzy w to, że ludzie zrezygnowali tu z kolei. Ale można ich do tego skłonić. Stacja działa, ale zamknięto budynek dworcowy. Ogromny budynek stoi puściuteńki, a wszystkie wejścia do niego są zespawane. Powód? SOK, Policja i Straż Graniczna nie potrafili poradzić sobie z goszczącymi na stacji ćpunami i pijakami. No, kurw* jego mać! Czy możecie sobie wyobrazić bardziej bezczelne zachowanie wobec tysięcy osób korzystających do niedawna z dworca? Żeby to zrozumieć, trzeba na własne oczy popatrzeć na dzieci, które czekając na pociąg odrabiają na peronach lekcje i na staruszków, których przed padnięciem z zimna trzyma tylko strach przed kosztami pogrzebu.

Skargi na nowy rozkład jazdy

O północy 13/14 grudnia 2008 roku wszedł w życie nowy rozkład jazdy pociągów PKP. Nie wiadomo, czy to wina rocznicy stanu wojennego, czy też może jeszcze Niemców, którzy ułożyli przed wiekiem tak niesolidnie tory, że na podróż ze Szczecina do Krakowa trzeba poświęcić aż dziesięć godzin. Na szczęście kolejowi specjaliści od rozkładów jazdy znaleźli na to sposób - pisze Internauta wp.pl.

Oto wystarczy z bezpośredniego porannego pociągu wysiąść w Poznaniu, poczekać godzinę i złapać pociąg EuroCity do Warszawy. Na Centralnym po dziesięciu minutach wsiadamy w InterCity z Gdyni, by w Krakowie - mimo nadłożenia jakichś dwustu kilometrów - wysiąść o godzinę wcześniej. Kto wie, gdyby elektroniczny rozkład jazdy pociągów zwracał rezultat w postaci połączenia przez Berlin i Pragę, być może okazałoby się, że można, chociażby tylko przejazdem, odwiedzić dwie europejskie stolice z nie więcej, niż dwugodzinną stratą na czasie podróży.

Nowy rozkład jazdy pociągów jest pełen tego rodzaju przewozowych „kwiatków”. Jadąc z Bydgoszczy do Gdańska lepiej nie wybierać nocnego pociągu pospiesznego z Wrocławia, ponieważ dziesięć minut wcześniej wyrusza w trasę o trzydzieści procent tańszy dla kieszeni podróżnego podstawiany pociąg osobowy, który drogę do Trójmiasta pokonuje dziesięć minut… krócej, mimo postoju na każdej stacji. O godzinie 1.45 z wrocławskiego dworca głównego wyrusza inny pociąg pospieszny, udający się do Szklarskiej Poręby.

Absurdalna pora odjazdu wydawać się może niczym wobec faktu, że na miejsce podróżni przybywają po prawie pięciu godzinach, mimo że trasa do pokonania w tym przypadku wynosi zaledwie sto sześćdziesiąt km, a przed wojną w porównywalnym czasie można było dojechać prawie do Berlina. Nic dziwnego, że weekendowy ekspres z Jeleniej Góry do Warszawy w początkowej fazie trasy dociera aż pod niemiecką granice, omijając w ten sposób koszmarny odcinek bezpośredniego połączenia z Wrocławiem na drewnianych podkładach – albo tym, co z nich pozostało – pomiędzy którymi na dobre rozgościła się przypadkowa roślinność, zaglądająca ciekawie do przedziałów przez okna podczas podróży. A to tylko pojedyncze przykłady kolejowej nonsensopedii, wyłowione pierwszym rzutem oka pasjonata na propozycję nowej oferty największego krajowego przewoźnika kolejowego.

Jak całość nowy rozkład jazdy pociągów jest w znacznej mierze kopią dotychczasowego, powstałą w drodze modyfikacji istniejących rozwiązań oraz ich uzupełnienia przez pojedyncze dodatkowe pociągi. Na tym tle o wiele istotniejsze wydają się wprowadzone od pierwszego grudnia zmiany, zwłaszcza biorąc pod uwagę wynikającą z nich uciążliwość dla portfela podróżnego. Obecnie bowiem wszystkie pociągi pospieszne obsługiwane są przez spółkę PKP Intercity. Wprawdzie początkowo nie zamierza się wprowadzić zmian cen biletów jednorazowych, jednak podróżny posiadający bilet na pociąg pospieszny nie może już skorzystać z połączenia osobowego, na które konieczne jest wykupienie odrębnego.

Jak uczy doświadczenie niemieckie, podobna zmiana z czasem może doprowadzić do zupełnej likwidacji popularnych połączeń dalekobieżnych i ich zastąpienia przez pociągi Intercity. Nie jest to jedyna zmiana – od grudnia stosunkowo tani (60zł) bilet turystyczny spółki PKP Przewozy Regionalne przestał obowiązywać w pociągach pospiesznych, w których jego miejsce zajmuje dwukrotnie droższy (119zł) odpowiednik spółki PKP Intercity, czemu nie odpowiada bynajmniej wydatne skrócenie czasu przejazdu na wybranej przez podróżnego trasie. Przeciwnie, są one coraz bardziej zbliżone w przypadku pociągów osobowych i pospiesznych, jak pokazuje przytoczony kuriozalny przykład bydgoski. Za nową ceną nie nadąża również poszerzenie oferty przewozowej: udający się z Wrocławia do Krakowa mają wprawdzie możliwość skorzystania z dodatkowych pojedynczych połączeń, jednak jadącym do Łodzi, Szczecina, czy Gdyni nie zaproponowano niczego, co uzasadniałoby stuprocentową podwyżkę ceny promocyjnego dotychczas biletu.

Przytoczone przykłady wskazują na to, że poezja teorii szybkich połączeń kolejowych, realizowanych w komfortowych warunkach rodem z kolorowych plakatów reklamowych po raz kolejny nie wytrzyma zderzenia z prozą życia brudnych wagonów i zaniedbanych dworców, którym poświęcono już tyle miejsca, że nie ma sensu ponownie wracać do tego tematu. Jeśli wprowadzenie nowego rozkładu jazdy miało być krokiem w kierunku zniechęcenia kolejnej grupy podróżnych, (jeszcze) korzystających z namiastki komunikacji kolejowej w Polsce, starania te ocenić można jako mające duże szanse na odniesienie przynajmniej umiarkowanego sukcesu.

źródło Mariusz Opaliński wp.pl

TD w Hali Ludowej (powieść w odcinkach)

Pierwsze próby zakończyły się kompletnym fiaskiem. Szczapy drewna okazały się być kawałkami ognioodpornej płyty paździerzowej a benzyna, na rozpałkę, fachowo odessana z baku służbowego Żuk’a, ochrzczona była w takim stopniu, że z czystym sumieniem, na CPN-owskim dystrybutorze mógłby pojawić się napis: Pb-27
W końcu, prawie po godzinie i paru niekontrolowanych wybuchach oparów, udało nam się rozpalić zawartość kozy....triumfowaliśmy! choć nie bez strat....

- Mocniej Panowie, mocniej chuchać! A ja będę ciągnął! - nawoływał Pilot – Damy radę! I raz...i dwa...i chuch! - tłumek ratowników energicznie krzątał się wokół gościa.
Spożyty wcześniej prowiant uśpił czujność podróżnych. Nikt nie zauważył jak głowa zrelaksowanego Johannesa oparła się o szybę. Wystarczył moment i siarczysty mróz zrobił swoje, teraz jego głowa stanowiła jedność z taflą oszronionego szkła opatrzonego napisem „Wyjście bezpieczeństwa”. Miało to swoje dobre strony: był drugą, po kierowcy, osobą widzącą świat zewnętrzny.

- Ja bilety kupiłem już parę miesięcy temu – oznajmił blondyn.
Grupa na przystanku z entuzjazmem rozprawiała na temat dzisiejszego koncertu. Młody stał oparty o barierkę przodem do ulicy i obserwował ruch uliczny. Nagle widok przesłoniła mu zwalista sylwetka autobusu, który stanął na światłach na wprost przystanku. Natychmiast zauważył, że wszystkie szyby w autobusie są zamarznięte ale pośrodku jednej, tajemniczy punkt wyraźnie odznaczał się od szarobiałego tła. Podszedł bliżej i....znieruchomiał.
Patrzyło na niego oko!!!
- Ja pieprze! Panowie to jest gałka! Normalnie patrzałka – podekscytowany zawołał – ale jaja! Jakiś koleś przymarzł do okna!
Nie zdążyli się mocniej przyjrzeć, kiedy autobus ruszył i zniknął w oddali...Magiczne Oko odjechało.

- Taaa...to mówi pan, że będzie zapowiadał dzisiejszy występ estradowy – Pan Kierownik rozsiadł się szeroko w fotelu.
- Właśnie po to przyjechałem do Wrocławia – wytłumaczył – zajmuję się w Trójce El-muzyką i czuję się w obowiązku zapowiedzieć koncert naszych Gości.
- Taaa...w obowiązku...taaa....a delegację ze swojego zakładu pracy pan ma? Bo wie Pan obowiązek obowiązkiem ale delegacja musi być! – zasadniczym głosem przemówił Pan Kierownik.
- Oczywiście...proszę, jest delegacja – kartka z pieczątką wylądowała na biurku.
- Nooo dobrze...ale wie pan...mamy tu mały problem techniczny - zaczął gmerając językiem w przerwach międzyzębowych – albo będzie się pan darł albo nici z zapowiedzi....
- Jak to darł?! – zdziwił się „trójkowiec”
- Ano darł...normalnie, tak jak się na ten przykład...ja wiem....nooo...jak się drze ryja! – zadowolony z własnej błyskotliwości oznajmił Pan Kierownik.
- Jak to „drze ryja”? – zdziwienie przybierało powoli barwy konsternacji.
- Normalnie...widzi pan Moja Hala jest ogromna ale na estradzie nie ma mikrofonu...ot co – wyjaśnił – jedyny mikrofon na obiekcie jest tu, w moim gabinecie i jest bezpośrednio podłączony do zakładowego radiowęzła.
W tym momencie do gabinetu wpadła Pani Sekretarka. – Roman...to jest... Panie Kierowniku – błyskawicznie się poprawiła widząc w gabinecie gościa – kupiłam Celince bombonierkę, rajstopy i goździki od Rady Zakładowej....i tego...”ten tego” też kupiłam – zarumieniła się.
- Dziękuuuuuuję baaaardzo – próbował zakamuflować emocje Pan Kierownik.
- No to jak będzie? Drze pan ryja czy zasuwa przez radiowęzeł – spytał.
- Zdaje się, że Hala będzie pełna....to pozostaje mi radiowęzeł – odparł Kordowicz.
- W porządku, w takim razie pan przejdzie do Sali Obrad i sobie poćwiczy, bo ja mam tu ważną „sprawę służbową” – podkreślił Pan Kierownik i wskazał gościowi obite dermą brązowe drzwi. Sam udał się do księgowości w towarzystwie Pani Sekretarki.

Wybiegłem zza rogu i wpadłem wprost na idącego korytarzem Pana Kierownika.
- Oooo...tu jesteś, słyszałem że uporaliście się z kozą i już ciepło daje z rury –lekko niewyraźny Pan Kierownik filuternie puścił do mnie oko. – Doooobrze – westchnął ciężko
- To prawda aaaale przyznam że nie bez problemów....- powiedziałem cicho - W każdym razie Pan Konserwator będzie miał na jakiś czas spokój z włosami wystającymi z uszu...tymi z nosa zresztą też - dodałem już prawie szeptem.
- Panie Kierowniku, właśnie do Pana szedłem, jest sprawa...Pomogłem technikom ustawić sprzęt i podłączyć kable ale znalazłem tylko dwa siedzenia: stare krzesło i góralski zydelek, ten co go kapela z Murzasichla zapomniała zabrać. No a zespól gra we trójkę...! I tak sobie pomyślałem, że może mógłbym pożyczyć ten taboret dla petentów z Pana gabinetu? – spytałem niepewnie.
- Aaaaapppssoolutnie....dziś jest ważna narada w księgowości i będę tam potrzebował wszystkich mebli do siedzenia....do leżenia zresztą też – mruknął sam do siebie Pan Kierownik.

cdn? - dziś trochę mniej hardcorowo, choć...ja wiem?

[Wrocław] Rewitalizacja Hali Stulecia

Pora na światło dla Hali Stulecia

24-04-2008

Miasto spotkań – tak reklamuje się dziś Wrocław. I dobrze. Tak jest od co najmniej stulecia. W związku z rosnącym znaczeniem miasta główny architekt Wrocławia Max Berg pracował nad planami supenowoczesnego kompleksu miastotwórczego – konferencje, sympozja, wydarzenia kulturalne i sportowe. Otwarcie centrum spotkań miało się odbyć w setną rocznicę wydania we Wrocławiu przez Fryderyka Wilhelma III odezwy ‼Do mojego ludu”, wzywającej do powszechnego oporu przeciw Napoleonowi.
Plany, wizje – wszystko poszło bardzo szybko. Pierwsze szkice Berga były gotowe zimą 1911 roku. Starania Miasta wspierał Karl Masner, dyrektor Muzeum Rzemiosła i Starożytności, pomysłodawca dania miastu honoru urządzenia wystawy ,właśnie stulecia. Hala stanęła w miejscu dawnych wyścigów konnych, a jej otwarcie nastąpiło w maju 1913 roku, 95 lat temu. W 2006 roku Halę wpisano na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Zabytkowa przestrzeń dzieła Berga nie zniechęca współczesnych animatorów życia Miasta Spotkań – piękne mecze, koncerty, wystawy, targi, wreszcie, znane w całej Europie, superprodukcje operowe.
A teraz pora na ratowanie wiekowego dzieła modernizmu – piękno dawnych stylów, efekt fascynacji autora szkłem i betonem. Dla gospodarzy problemem będzie to, co daje Hali szczególne światło, umieszczone pierścieniowo okna w pionowych płaszczyznach.
- Okna, których jest ponad tysiąc będą odnawiane i remontowane, nie możemy ich po prostu wymienić – mówi Agnieszka Wardawa z dyrekcji Hali. - Wszystkie prace remontowe są prowadzone pod ścisłym nadzorem konserwatorów zabytków i zapadła decyzja iż okna muszą być odrestaurowane na tyle, na ile się da. Wykonane są z drewna (mahoń żelazowy) sprowadzanego z Australii, które dziś już nie jest w sprzedaży, mają więc około 100 lat. Aby sprawdzić technikę renowacji zdecydowaliśmy się na próbne odrestaurowanie jednego z nich. Jest to wykonalne, wymaga jednak ręcznej roboty dobrego fachowca. Stuletnie drewno można z powodzeniem odrestaurować natomiast elementy, których nie da się już uratować mają zostać zastąpione drewnem – teak, które jest obecnie jednym z najbardziej trwałych materiałów dostępnych na rynku. Wykonawca zostanie wyłoniony w drodze przetargu, który zostanie wkrótce ogłoszony. Ponadto w tym roku rozpoczniemy również remont budynku restauracyjnego (aktualnie budynek administracyjny). Powstanie w nim nowoczesne Centrum Kongresowe z m. in. salą wielofunkcyjną mieszczącą około 700 osób, salą audytoryjną również na około 700 osób a także czterema salami konferencyjno-bankietowymi. W budynku mieścić się będzie także restauracja, której dwie części (restauracja i część bistro) będą w stanie przyjąć w sumie około 600 osób. Projekt został wyłoniony przez międzynarodową komisję w drodze konkursu architektonicznego. Trwają prace nad ukończeniem projektu Pawilonu Restauracyjno – Konferencyjnego, a remont powinien rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Ewa Cieciorko

http://www.dolnoslaski.com/index.php?me=a&id=351

Dolnośląskie zabytki dofinansowane

Są miliony na ratowanie zabytków

Dolny Śląsk ma najwięcej zabytków w Polsce. Prawie 90 z nich doczeka się w tym roku remontu.
Prawie 5 milionów złotych, zamiast planowanych wcześniej 3,4 miliona zamierza wydać w tym roku na renowację dolnośląskich zabytków urząd marszałkowski. Kilka dni temu taką decyzję zatwierdzili ją radni sejmiku.

- Taka decyzja wynika z prostej przyczyny - wyjaśnia Piotr Borys, wicemarszałek województwa dolnośląskiego. - Nasz region jest największym skupiskiem obiektów zabytkowych w Polsce. Dysponujemy ponad piętnastoma procentami całego dziedzictwa narodowego. Dlatego suma dotacji na ich renowacje musi być proporcjonalnie większa, niż w innych częściach kraju.

Z terenu całego województwa zostało złożonych 285 wniosków o dotację. O tym, które z nich są najważniejsze, zdecydowała komisja ekspertów. W jej skład weszli między innymi kierownicy delegatur Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków z Wrocławia, Wałbrzycha, Legnicy i Jeleniej Góry oraz dyrektor Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków. Dzięki temu nie doszło do faworyzowania którejkolwiek części województwa.
- Naszym zadaniem było sporządzenie listy rankingowej zabytków, na podstawie przyznanych im punktów - tłumaczy Barbara Obelinda, konserwator zabytków z Wałbrzycha. - Pod uwagę braliśmy rangę i znaczenie obiektu oraz zakres planowanych w nim prac remontowych i konserwatorskich.

Najwięcej wniosków dotyczyło budowli sakralnych. Ostatecznie na liście umieszczono 88 projektów, które dostaną łącznie dotację w wysokości 4,95 miliona złotych.
Najmniej, bo tylko 7 tysięcy przyznano parafii rzymskokatolickiej p.w. Wniebowstąpienia NMP w Słupie. Pieniądze będą przeznaczone na wykonanie radiowego systemu alarmowego i przeciwpożarowego w kościele p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP w Sichowie.
Najwięcej, 150 tysięcy złotych, dostanie gmina Lądek-Zdrój. Dotacja pozwoli na prace konserwatorsko-restauratorskie barokowej figury św. Trójcy. Całe zadanie oszacowane jest na 211 tysięcy złotych.
- Cieszymy się z wysokości dotacji, bo brakującą sumę jesteśmy w stanie wyłożyć z budżetu - tłumaczy Zbigniew Piotrowicz, naczelnik wydziału inwestycji lądeckiego magistratu. - Na pokrycie kosztów całej inwestycji, nie byłoby nas stać.

Natomiast 100 tysięcy złotych przyznano na remont schodów zewnętrznych w wambierzyckiej Bazylice. Te prace czekały już wiele lat. Taka sama kwota trafiła do grekokatolickiej diecezji gdańsko-wrocławskiej na remonty i prace konserwatorskie w kaplicy Hochberga przy kościele św. Wincentego i św. Jakuba we Wrocławiu.
Przeważająca część kwot dotacji pozwoli jednak tylko na wykonanie części zaplanowanych prac. Dlatego u wielu właścicieli zabytkowych obiektów oprócz radości ze wsparcia finansowego, pojawiły się również dylematy, jak rozsądnie wydać pieniądze.

Przed takim problemem stanęła między innymi parafia ewangelicko-augsburska w Wałbrzychu. Na wymianę okien w XVIII-wiecznym kościele Zbawiciela dostała 50 tysięcy złotych. To jedna trzecia kwoty, o którą wnioskowała w swoim projekcie. Wymiana wszystkich okien w świątyni oszacowano wstępnie na 1,5 miliona złotych. Dotacja nie wystarczy więc na duży zakres prac.
- Musimy uzgodnić ze stolarzem, jak dobrze wydać te pieniądze - wyjaśnia ks. Waldemar Szczygieł, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Wałbrzychu. Mówi, że ze względu na koszt przedsięwzięcia, inwestycji nie można zakończyć za jednym razem. - Chcemy uniknąć sytuacji, kiedy kolejne wymieniane okna będą się różniły między sobą barwą bądź rodzajem drewna - mówi ks. Szczygieł.
50 tysięcy złotych dostał też zamek Książ . Za tę kwotę ma być zbudowana instalacja odgromowa. Poza tym 100 tysięcy złotych zostanie opracowana dokumentacja prac konserwatorkich w zamku Chojnik.

Artur Szałkowski - POLSKA Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/859654.html

newsy 2007

Za kilka lat we Wrocławiu stanie kilkanaście apartamentowców

Drogie, ale popularne - Sky Tower, Odra Tower, Centrum Południowe to trzy największe inwestycje, dzięki którym w naszym mieście przybędzie mieszkań o podwyższonym standardzie. Metr kwadratowy kosztuje w nich ponad 10 tys. zł. Za kilka lat podobnych apartamentów będzie dużo więcej. Czy ktoś będzie chciał je kupić?

Dzisiaj ceny mieszkań we Wrocławiu o podwyższonym standardzie dochodzą do 16 tys. zł za metr kwadratowy. Za taką cenę firma Panorama Nieruchomości sprzedaje apartamenty w budynku Golden House przy ul. Purkyniego. – Cena przede wszystkim wynika z lokalizacji, wielu udogodnień oraz wykończenia samego mieszkania – mówi Paulina Głogowska z Panoramy Nieruchomości. Przyszli mieszkańcy Golden House w cenę wliczony mają podziemny garaż, klimatyzację, monitoring, ochronę i wysokiej klasy materiały wykończeniowe – m.in. drewniane okna i drzwi oraz wykończoną łazienkę. Ale nic ponadto. Inwestycja zakończy się jesienią 2008 roku. Do sprzedania jest 25 apartamentów. Zainteresowani zakupem są obcokrajowcy.

Sprzedać kolosa
Sprzedać 25 luksusowych mieszkań to nie problem. Nieco trudniej mają ci deweloperzy, którzy realizują o wiele większe inwestycje. 31-piętrowy wieżowiec Odra Tower, który stanie przy moście Sikorskiego, to około 140 apartamentów. Ich średnia cena ma oscylować wokół 15 tys. za mkw. W należącym do Leszka Czarneckiego kompleksie Sky Tower (stanie na miejscu Poltegoru) znajdzie się około 700 mieszkań. W LC Corp – firmie, która zajmuje się realizacją tego projektu, wszyscy są jednak pełni optymizmu.
– Każdy projekt przygotowujemy zgodnie z sytuacją na rynku. Jeśli się coś zmieni, będziemy reagować. – tłumaczy Artur Wiza, rzecznik prasowy w spółkach Leszka Czarneckiego.
Przy tak dużej inwestycji, by zminimalizować ryzyko, znacząco różnicuje się ceny i standard oferowanych mieszkań. Tak też będzie w przypadku Sky Tower
– To nie tylko oferta dla najbogatszych. Będą tu mieszkania, których cena nie będzie znacząco odbiegać od przeciętnych cen na rynku. Oczywiście im wyżej, tym drożej – kontynuuje Wiza.

Będzie jeszcze drożej
Według Jana Augustynowskiego z portalu Investmap.pl, na którym trwają nieustające dyskusje na temat przedsięwzięć deweloperskich we Wrocławiu, cena metra kwadratowego na najwyższych piętrach Sky Tower oscylować będzie wokół 25 tysięcy złotych.
– Również w Odra Tower przy Sikorskiego za najwyżej położone apartamenty trzeba będzie zapłacić firmie RE Investment około 20 tysięcy złotych – mówi Agustynowski.
Tak jest dzisiaj. Za kilka lat sytuacja może się zmienić, bo choć w Polsce brakuje około 1,5 miliona mieszkań, ekonomiści zauważają pierwsze powody do spadku ich cen.
– Zwiększa się liczba oddawanych mieszkań, a poza tym wraz ze wzrostem stóp procentowych kredyty będą droższe. Skoro niewielu będzie stać na kredyt, to możemy liczyć na spadek cen. Jeśli dodać rosnące koszty robocizny i materiałów budowlanych, to deweloperzy będą zarabiać coraz mniej i dobrze się zastanowią, zanim coś zbudują – mówi Michał Macierzyński, analityk w Bankier.pl. •

Mariusz Krysiak - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/742073.html